Aż 151 mld zł deficytu i brakuje ok 48 mld zł dochodów podatkowych
Ostrzega w tej sprawie Polskę również KE, która ostatnio raporcie opublikowanym w lutym tego roku podała dane, że jeżeli tempo zadłużania naszego kraju nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107 proc. PKB, co oznaczałoby tak naprawdę realizację wariantu greckiego. Po 2/3 tego roku rząd Tuska osiągnął już ponad 151 mld zł deficytu, po stronie dochodowej brakuje już ok 48 mld zł dochodów podatkowych, bo zostały one wykonane zaledwie w 59,2 proc., gdy upływ czasu wynosi dokładnie 66,6 proc., a więc są one niższe od planowanych o 7,4 pp. Z kolei po stronie wydatkowej zrealizowano wydatki w wysokości prawie 58,6 proc., co oznacza, że są one o 8 pp niższe od planu, a więc gdyby zostały zrealizowane w pełni, to deficyt budżetowy wyniósłby ponad 210 mld zł. To wszystko dzieje się w sytuacji, kiedy minister finansów, jak się to zgrabnie nazywa, urealnił dochody budżetowe (czyli je obniżył), czego dobitnym przykładem jest zaplanowanie w 2026 roku dochodów z VAT na poziomie 341,5 mld zł, podczas gdy w 2025 roku były one zaplanowane na poziomie 350 mld zł.
Rada Fiskalna powołana przez koalicję 13 grudnia, z przewodniczącym wskazanym przez ministra Andrzeja Domańskiego, opublikowała wczoraj opinię o projekcie budżetu na 2027 rok i jest ona dosłownie miażdżąca dla tego projektu, a nawet szerzej pokazuje dramatyczny stan finansów publicznych, do którego doprowadziła ekipa Tuska. Na tę miażdżącą krytykę projektu budżetu na 2027 rok przez Rade Fiskalną bardzo nerwowo zareagował resort finansów, także wczoraj ukazał się jego komunikat, w którym stwierdza się, że opinia rady jest wydana niezgodnie z prawem w związku z tym, że dotyczy nie tylko projektu budżetu na 2027 rok, ale także szerzej stanu finansów publicznych. Co więcej resort stwierdza, że opinia rady o tzw. Stabilizacyjnej Regule Wydatkowej została wydana wręcz niezgodnie z ustawą o Radzie Fiskalnej i została oparta o arbitralne założenia, które nie mają oparcia w obowiązującym w Polsce prawie. Ta nerwowość w komunikacie resortu finansów wynika z faktu, że nawet Rada Fiskalna, której przewodniczącego wskazał minister Domański pisze w swojej opinii o katastrofie finansów publicznych, czego potwierdzeniem będzie osiągniecie przez PDP już w 2027 roku progu ostrożnościowego 55 proc. PKB, co będzie wymagało drastycznych oszczędności budżetowych już w roku 2028.
Agencja Moody's straciła cierpliwość. Pierwszy raz w historii obniżyła rating Polski
Agencja Moody’s obniżyła rating Polski do A3 z perspektywą stabilną, z poziomu A2 z perspektywą negatywną. To pierwsza obniżka ratingu Polski w historii od tej agencji.
Rating Polski obniżony. Co to oznacza? "Finansowa apokalipsa"
Takich dramatycznych wskaźników Polska właściwie nie miała od 30 lat. Potrzeby pożyczkowe brutto tego rządu na obecny rok – to jest zapisane w budżecie na 2026 r. - wynoszą blisko 700 mld zł. To jest suma, która pokazuje, ile rząd musi pożyczyć, żeby stare długi zrolować i zaciągnąć nowe na dany rok. Proszę sobie wyobrazić, że te 700 mld zł przeznaczane na długi Polski stanowi tyle samo, co suma wszystkich dochodów państwa polskiego przez cały rok. Pożyczamy dziś tyle, ile wszyscy Polacy wypracują w ciągu roku i wpłacą do budżetu państwa. A gdzie są inne konieczne wydatki państwa? Tak się nie da! Pracujemy dziś na zaciągnięcie nowych długów i spłacenie starych.Mamy zatem wzrost rentowności polskich obligacji, podwyżkę stóp procentowych w Europejskim Banku Centralnym sprzed kilku dni i osłabienie naszej waluty. Mamy wzrost PKB powyżej 3,5 proc. a jednocześnie jeden z największych deficytów w Europie i najszybciej przyrastający dług publiczny w stosunku do PKB. To oznacza brak dochodów podatkowych, który jest zaprzeczeniem pewnym zasadom ekonomii, czy wręcz naukowym.
Inflacja w Unii Europejskiej nie odpuszcza. Polska wyróżnia się na minus
Unijny urząd statystyczny Eurostat potwierdził wcześniejszy wstępny odczyt poziomu sierpniowej inflacji w strefie euro. Przed kilkoma dniami podano, że inflacja wzrosła do 3,3 proc. wobec 2,9 proc. w lipcu. Była to jedna z przyczyn podwyżki stóp procentowych dokonanej przez EBC we wrześniu.
GUS podał nowe dane o inflacji. Te ceny rosną zdecydowanie najszybciej
Inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rok do roku, a to oznacza, że wzrost cen w Polsce znalazł się blisko górnej granicy poziomu akceptowanego przez Narodowy Bank Polski. GUS wskazuje na bardzo duże różnice między poszczególnymi kategoriami wydatków.
10-krotny wzrost opłat w energetyce. Rząd zmienia zasady
Nadchodząca nowelizacja przepisów uderzy w tysiące przedsiębiorstw z branży energetycznej poprzez likwidację dotychczasowych limitów i wielokrotny wzrost stawek. Na tapet wzięto od dawna nieaktualizowane zasady wyliczania opłat koncesyjnych.
PKN, czyli prezydencki projekt „Paliwo Kosztuje Normalnie”
Przedsiębiorcy chcą tarczy paliwowej. Składają pięć postulatów na ręce premiera
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie chce pilnej reakcji rządu na wysokie ceny paliw. Do premiera Donalda Tuska i ministra infrastruktury ma trafić pismo zawierające pięć postulatów przygotowanych przez izbę i zespół ds. rozwiązań dla nadmiernych obciążeń kosztami paliwa.
Z kursem złotego stało się coś złego. Tego nie było od 2 lat
Tak słabego złotego wobec euro nie było od niemal dwóch lat. W piątek rano euro kosztowało 4,36 zł, a za dolara trzeba było zapłacić 3,79 zł. Analitycy nie widzą na razie powodów, by oczekiwać szybkiego odwrócenia tego trendu.
Z cenami w Polsce za chwilę wydarzy się coś ważnego
Zarobki rolników. GUS podał dane. Wybuchło oburzenie
Przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego za 2025 r. wyniósł 5479 zł – wynika z najnowszych wyliczeń GUS. Wskaźnik jest stosowany m.in. przy ustalaniu prawa do części świadczeń i stypendiów socjalnych.
Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował, że na grudniowym szczycie G20 wybrzmiewać będzie głos całej Inicjatywy Trójmorza. Jak mówił, na szczycie Polska będzie mówiła m.in. o zagranicznych inwestycjach, modelu silnej rodziny jako odpowiedzi na kryzys demograficzny i dywersyfikacji źródeł energii. W poniedziałek w Pałacu Prezydenckim Nawrocki spotkał się z polskimi i zagranicznymi przedsiębiorcami z regionu Trójmorza. Podczas spotkania prezydent nawiązał do zbliżającego się szczytu przywódców państw grupy G20, który odbędzie się w grudniu w Miami. Wśród zaproszonych państw znalazła się Polska. Nawrocki podkreślił, że chce, aby na grudniowym szczycie wybrzmiał głos całej Inicjatywy Trójmorza. Takie jest nasze zadanie, aby na szczycie G20 wybrzmiał głos całego Trójmorza, oparty na realnych potrzebach i doświadczeniach firm działających w naszym regionie - podkreślił. Zwrócił uwagę, że region ten zamieszkuje ok. jedna trzecia ludności Unii Europejskiej, a według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego łączna wartość gospodarek państw Trójmorza przekroczyła w ubiegłym roku 6,4 biliona dolarów.
Polska wyprzedziła Niemcy. Tego nikt się nie spodziewał
Polska mocarstwem? Prof. Friedman: Dlaczego? Bo musicie!
Friedman od lat zajmuje się przewidywaniem wydarzeń politycznych. Ludzie pracujący dla jego agencji działają w wielu krajach świata, w tym w Polsce. W rozmowie na antenie „Kanału Zero” George Friedman mówił o swoich wrażeniach na temat Polski i ewolucji, która dotknęła nasz naród i państwo. Byłem tu w trakcie dni „Solidarności” i zauważyłem coś bardzo ciekawego związanego z Polakami. Oni nie tylko kochają Polskę, oni kochają siebie nawzajem, pracują wspólnie. W innych krajach wschodu tego nie widać, ale w Polsce to było wyraźne. Widziałem, jak to ewoluuje i powiedziałem: dobra, Polska to jest ten kraj przy Białorusi i Ukrainie. Rosjanie wracają do gry, bo będą wracać. Polska ma już historię podejmowania działań, oporu, której nie widać w innych krajach wschodu. Polska pojawi się jako główna gospodarka i siła wojskowa. Dlaczego? Bo nie możecie mieć dużej armii bez gospodarki i faktycznie tak się stało - powiedział. Tłumaczył, dlaczego uważał Polskę za rosnące regionalne mocarstwo. Nie mogę powiedzieć, że Ukraina to zrobiła, ale miała swój udział w tym, gdy Rosjanie uderzyli na Ukrainę, Polacy wiedzieli, że jeżeli Rosjanie uderzą na Ukrainę, to będą przy waszej granicy. A Rosjanie nie staną. I to był moment, gdy Polska bardzo mocno się zmieniła. Wiedziałem to i owo o Polsce, wiedziałem to i owo o Rosjanach i byłem w stanie złożyć model – Polska stanie się dużym regionalnym mocarstwem. Dlaczego? Bo musicie - stwierdził.
W kolejnej donacji sprzętu wojskowego dla Ukrainy Polska chce przekazać pociski do systemu Patriot – ustaliliśmy nieoficjalnie. Dostawy takie są konsultowane z sojusznikami z NATO, w tym z administracją USA.
Pożyczone przez Polskę pieniądze mogą trafić na Ukrainę
Tusk na Ukrainie. Wiemy, co ogłoszono!
Baza US Army w Polsce. Donald Trump właśnie ogłosił
Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social
Prof. Ryba: Mamy poczuć się źle w polskiej skórze, aby łatwo było porzucić polskość
Atak ze strony Rosji? Trump: Nawrocki ma to pod kontrolą
Polska ma świetnego prezydenta Karola Nawrockiego; ma to pod kontrolą - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump, pytany o ostrzeżenia o możliwych atakach hybrydowych Rosji na Polskę.Odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarza o wypowiedzi premiera Donalda Tuska o możliwych atakach na Polskę i sojuszników Ukrainy. Trump dodał, że Rosja już atakuje sojuszników Ukrainy „od pięciu lat”.
Odkryli duże złoże ropy w Polsce. Pojawiła się zła informacja
22 mln ton ropy i 5 mld m3 gazu pod Bałtykiem, ale na wydobycie trzeba będzie jeszcze poczekać. Wolin East wymaga przejścia kolejnych procedur i uzyskania szeregu pozwoleń, co oznacza co najmniej kilka lat oczekiwania. W dodatku inwestycję chcą zatrzymać niemieckie organizacje ekologiczne.
Wzrost o 90 proc. w kilka lat. Fatalne wieści dla studentów
Co trzeci z nas musi mocno pilnować wydatków
Z opracowania przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte wynika, że znaczna część młodych dorosłych w Polsce żyje w modelu "od wypłaty do wypłaty". Dotyczy to 41 proc. przedstawicieli pokolenia Z oraz 46 proc. milenialsów.
Podatek skacze z 11 do 50 proc. Polacy zapłacą znacznie więcej
Polskie firmy energetyczne alarmują w Brukseli, że realizacja polityki klimatycznej wiąże się z coraz wyższymi kosztami. Jak informuje "Rzeczpospolita", opłaty za emisję CO2 stanowią już około połowy ceny energii elektrycznej sprzedawanej przemysłowi w Polsce. Jednocześnie operator sieci przesyłowej wskazuje, że dla bezpieczeństwa systemu niezbędne jest utrzymywanie elektrowni węglowych.
Gigantyczne zarobki medyków pod lupą
Trump znów uderza cłami. Ma konkretny cel
Prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o cłach na państwa importujące rosyjską ropę i gaz. Ustawa mówi o konieczności zastosowania sankcji i ceł w ciągu 30 dni, lecz w praktyce pozostawia prezydentowi dużą dowolność, jeśli chodzi o użycie lub odstąpienie od tych środków. Nie wymienia też konkretnych krajów, na które miałyby zostać nałożone cła. Na przygotowanej przez Senat odrębnej liście w oparciu o dane handlowe, wymieniane są jednak m.in. Chiny, Indie, Turcja, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan i państwa Azji Środkowej. Przeciwko ustawie głosowała większość kongresmenów Demokratów, którzy obawiają się, że Trump wykorzysta nowe uprawnienia do arbitralnego nakładania ceł, w tym potencjalnie też na Unię Europejską.
Wyjątkowy polski radar. Widzi "niewidzialne" samoloty i rakiety balistyczne
Stołeczna spółka PIT-Radwar zaprezentowała pierwszy egzemplarz produkcyjny stacji radiolokacyjnej P-18PL. To wyjątkowy polski radar, który potrafi wykrywać samoloty zbudowane w technologii stealth oraz rakiety balistyczne. W październiku rozpoczną się jego komisyjne badania tak, by w przyszłym roku mógł trafić do żołnierzy. Wyjaśniamy, jak działa P-18PL.
Gdyby Rosja mogła rozstrzygnąć wojnę z Ukrainą szantażem nuklearnym, to już by to zrobiła – powiedział w radiowej Trójce szef MSZ Radosław Sikorski. Wicepremier zapowiedział też nowy, „największy” pakiet pomocy dla Ukrainy oraz ocenił, iż trzeba Rosjanom przypominać, że jeśli zaatakują Polskę, to Polska będzie się bronić.
Von der Leyen i SAFE dla Ukrainy. Bruksela w szoku, kraje UE protestują
Teraz okazuje się, że pomysł Ursuli von der Leyen zaskoczył Brukselę, a także budzi opór unijnych krajów! Państwa członkowskie nie były bowiem konsultowane w tej sprawie. Korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon przypomniała, że w sierpniu wiceszef MON Paweł Zalewski zapowiadał drugi nabór SAFE, do którego Polska chce przystąpić, lecz po zapowiedzi szefowej KE ten plan staje jednak pod znakiem zapytania. Zaskoczenie jest tym większe, że na razie nie wiadomo nawet, ile pieniędzy rzeczywiście zostanie w tej puli podkreślono w tekście. O oporze ze strony unijnych krajów donosi także korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka. Unijni dyplomaci i urzędnicy w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia podkreślali, że jeśli jakiś kraj będzie miał pomysł na projekt wspólny z Ukrainą, to go na pewno zrealizuje, ale to nie może być odgórny nakaz - czytamy również.
„Doszło do nieporozumienia”. Polska jednak jest częścią koalicji antybalistycznej
Tzw. koalicję antybalistyczną zawiązano w lipcu, w czasie spotkania w Paryżu, w którym uczestniczyły państwa tworzące tzw. koalicję chętnych. Celem „koalicji antybalistycznej” ma być powiększenie europejskich i ukraińskich zdolności pod kątem obrony przed pociskami balistycznymi. Pierwotnie informowano, że Ukraina stworzyła koalicję z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Holandią, Norwegią, Danią i Szwecją. Uwagę zwracał brak w tym formacie Polski. Onet pisał wówczas, że obecności Polski w Antybalistycznej Koalicji Rakietowej nie chciała Ukraina. Teraz budujemy koalicję antybalistyczną, stworzymy europejski system antybalistyczny, jestem o tym przekonany na 100 proc. Będziemy o tym rozmawiali z Donaldem i będziecie tam mile widziani, będziemy tam partnerami – mówił Zełenski. Za tę deklarację podziękował mu Tusk.
Sprawa związkowców z PG Silesia trafiła na forum międzynarodowe
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda skierował do dyrektora generalnego Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) Gilberta Houngbo wniosek o pilną interwencję w związku z przypadkami naruszenia swobody funkcjonowania NSZZ Solidarność Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia.
Francuzi przejmują polską firmę
Ujawniamy powiązania z Donaldem Tuskiem. Radpol Pipes był do niedawna własnością Tar Heel Capital, której założycielem jest Grzegorz Bielowicki, a Bielowicki wpłacał pieniądze na konto PO. Według danych przywołanych przez te źródła w ostatnich kilkunastu miesiącach przekazał partii łącznie 107,4 tys. zł, w tym 50 tys. zł około dwóch miesięcy przed zatrudnieniem jego syna w KPRM. Syn Grzegorza Bielowickiego, Franciszek Bielowicki, został doradcą Donalda Tuska. Tar Heel Capital (THC) sprzedał Radpol Pipes we wrześniu 2026 r. Radpol Pipes został kupiony przez Elydan w momencie, gdy sektor ciepłowniczy w Polsce ma dostęp do dużych programów inwestycyjnych, jest więc biznesowo istotny.
W kasie pustki, a rząd umarza długi na setki mln zł. Kto skorzysta?
Około 276 tys. zł ze środków Kancelarii Sejmu kosztował obraz przedstawiający politycznego idola współczesnej Lewicy. Portret autorstwa Witkacego ma zostać pokazany publiczności za kilka lat. Ale inwestycja budzi mieszane uczucia wśród posłów już dzisiaj.
Koalicja miała likwidować instytuty PiS. Teraz sama tworzy nowe
Zwycięstwo prezydenta Nawrockiego. W tle weto i związki partnerskie
Sejm nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz przepisów ją wprowadzających. Zwolennikom uchwalenia zawetowanych przepisów zabrakło 27 głosów. Rządowa propozycja zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę regulującą między nimi takie sprawy, jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej i kwestie pochówku. Do umowy można byłoby także załączyć aneks zawierający testamenty obu stron.
Zasiłki opiekuńcze dla tzw. małżeństw jednopłciowych. M. Wójcik: To działanie przeciw prawu
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca już pierwsze zasiłki opiekuńcze dla tzw. małżeństw jednopłciowych. Poinformowała o tym minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dzieje się to na mocy rządowego rozporządzenia pozwalającego na transkrypcję aktów tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
Kłopotliwa inwestycja Orlenu na Litwie. Projekt wart setki milionów euro utknął
Kluczowy projekt koncernu na Litwie zmaga się z ogromnymi opóźnieniami. Po upadłości dotychczasowego wykonawcy prace utknęły na poziomie 70 proc. Orlen nie ujawnia ostatecznych kosztów ani nowego harmonogramu dokończenia budowy.
Wejście Orlenu nie oznacza pieniędzy dla PGZ. Na transakcji zarobi ktoś inny
Polska Grupa Zbrojeniowa jest właśnie wyceniana, a państwo przygotowuje zmianę jej akcjonariatu. Moment jest zaskakujący. Grupa notuje rekordowe wyniki, jej portfel zamówień rośnie, a przed nią miliardy złotych inwestycji w zwiększenie produkcji. To nie jest więc historia o ratowaniu państwowego giganta. Po co więc PGZ nowy akcjonariusz?
Raport o Europejskiej Tarczy Demokracji został przyjęty przez Parlament Europejski
Parlament Europejski przyjął raport o Europejskiej Tarczy Demokracji. Europosłowie z grupy EKR obawiają się, że mechanizmy tworzone w imię ochrony demokracji mogą w przyszłości zostać wykorzystane do ingerowania w wewnętrzną politykę państw członkowskich.
Zawsze, gdy dochodzi do wyjątkowego wzmożenia Donalda Tuska i jego najbardziej oddanych „naganiaczy”, zwiastuje to przygotowania do jakiejś większej rozgrywki. Nie inaczej jest z wyjątkowym wzmożeniem obserwowanym od sierpnia 2026 r., a najważniejszą rozgrywką są w tym kontekście wybory parlamentarne jesienią 2027 r. Tusk wielokrotnie mówił o ich nadzwyczajnym znaczeniu.W 2026 r. przygotowaniem do zamachu na wolne wybory w 2027 r. jest nakłonienie wszelkich możliwych organizacji międzynarodowych, w tym Komisji Europejskiej, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Rady Europy, Komisji Weneckiej, stowarzyszeń, fundacji, a nawet władz państw, by przychylnie przyjęły fałszerstwo, czyli „skorygowanie” wyniku wyborów, bo inaczej nie da się obronić demokracji i przeciwstawić się brunatnej fali oraz rosyjskim wpływom. Wszystkie te podmioty „klepną” fałszerstwa, bo będą ratować Polskę. Oczywiście będzie ją także ratował Donald Tusk, choćby po tych „wyborach” z demokracji i państwa prawa nie został kamień na kamieniu.
Cedzyński: Tusk wprowadza plan B. Wypróbowali go bolszewicy i faszyści
Premier od dobrych kilku tygodni przerzuca zapowiedź realizacji planu B, który może zmrozić nawet najzagorzalszych zwolenników obecnej władzy. To ich w pierwszym rzędzie prosi o zrozumienie. Tak było choćby na Campusie w Olsztynie, gdzie zastrzegał, że nie wszystkim spodoba się to, co zamierza zrobić. Szef rządu zabezpiecza jednocześnie propagandowe tyły, bo media od „Gazety Wyborczej” po „Sueddeutsche Zeitung" usprawiedliwiają bezprawne posunięcia Tuska skutecznością i co więcej żądają bardziej zdecydowanych działać zarówno od niego, jak od jego podwładnych – „niech ręka mu nie zadrży”. 28 lutego 1933 r., po pożarze Reichstagu, wydano „Dekret prezydenta Rzeszy o ochronie narodu i państwa”. Podpisali go prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg oraz kanclerz Adolf Hitler. W tym dokumencie również zawieszano wartości demokracji i także miał to być środek obronny. Dlatego też następowało zawieszenie m.in. wolności słowa, wolności prasy, prawa do zgromadzeń, zrzeszania się i ochrony korespondencji. Pozbycie się ich również nie było „na zawsze”, a jedynie „do odwołania”.
M. Kurowska opuściła budynek AWS po tym, gdy odcięto jej prąd
Dwa dokumenty AWS pod jednym numerem. MS zawiadamia prokuraturę
W miejscu, gdzie w wykazie dokumentów Senatu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości powinna znajdować się uchwała o wyborze prof. Sławomira Cudaka na p.o. Rektora-Komendanta uczelni, widnieje zupełnie inny dokument. Ministerstwo sprawiedliwości zawiadomiło o tym prokuraturę.
Prof. Ewa Łętowska o sporze wokół TK: Gra na pięciu szachownicach trwa
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ponownie skierował do marszałka Sejmu pismo, w którym zwrócił się o przedstawienie informacji o „sposobie i procedurze weryfikacji przez Sejm” spełnienia przez Macieja Berka wymogów
To stąd była informacja o siłowym przejęciu TK! Gawryluk ujawnia
Bogdan Święczkowski dla „Rzeczpospolitej”: Nie dam się zastraszyć
Nie wyobrażam sobie zamachu na konstytucyjny organ, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, w demokratycznym państwie prawa – mówi „Rzeczpospolitej” Bogdan Święczkowski, prezes TK.
Tak KO blokuje media. Wstrzymano materiał do emisji
Miała być wolność słowa. Miała transparentność. Miały być nowe standardy. Dziennikarka Polsat News ujawniła, że był przygotowany reportaż uderzający w jednego z najważniejszych ministrów rządu Donalda Tuska. Nie został on jednak dopuszczony do emisji. Materiał miał pokazywać nielegalne oferowanie stanowisk w zamian za pomoc w kampanii wyborczej - powiedziała Miziołek w wywiadzie dla SuperEkspresu. Reportaż był gotowy. Do emisji nie doszło. Powód? Po interwencji kierownictwa Koalicji Obywatelskiej został on jednak wstrzymany i publikację zablokowano -dodała dziennikarka. Do sprawy miało wkroczyć kierownictwo Koalicji Obywatelskiej oraz przedstawiciele rządu. Po politycznej interwencji materiał trafił na półkę.
Oto prawda o Zondacrypto! "Za rządów Tuska państwo działa jak mafia"
Tusk kłamie. Proszę państwa, dlatego stawiamy dzisiaj trzy pytania. Dlaczego umorzono główny wątek w sprawie Zonda krypto dotyczący malwersacji finansowych? Czy służby w jakikolwiek sposób interpretowały i operacjonalizowały sygnały, które otrzymały od estońskich instytucji zajmujących się nadzorem nad tego rodzaju kryptowalutami i kto przyniósł ustawę Tusk - Kral do administracji Donalda Tuska. Domagamy się także, proszę państwa, przyjęcia jak najszybciej ustawy zaproponowanej przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego w zakresie powołania komisji zaufania publicznego. Bez udziału polityków, bez szopek, która wyjaśni tę sprawę w sposób rzetelny i która pociągnie do odpowiedzialności tych ludzi, prawdopodobnie z koalicji 13 grudnia, którzy doprowadzili do tego, że ludzie potracili swoje pieniądze - podsumował wicerzecznik PiS.
Spirala zadłużenia kosztuje Polskę do 7 mld zł rocznie
Prof. Rzońca zwrócił uwagę na niepokojącą strukturę sprzedaży pożyczek krótkoterminowych. – 67 proc. sprzedaży pożyczek do 60 dni to w praktyce refinansowania. Przeciętny klient zaciąga ich ponad dziesięć w ciągu roku. To mechanizm rolowania w czystej postaci – mówił. Wśród klientów wyłącznie bankowych zaległości powyżej 90 dni ma mniej niż 6 proc., wśród korzystających i z banków, i z firm pożyczkowych 29 proc., za to wśród klientów samych firm pożyczkowych – aż 37 proc. Koszty spirali to od około miliarda do prawie 7 mld zł rocznie. Prof. Rzońca zastrzegł, że to ostrożny szacunek i zaznaczył, że w Polsce nie ma obecnie ryzyka kryzysu finansowego, który te koszty podbiłby o dwa rzędy wielkości. Mimo że odsetek osób z zaległościami jest najniższy od 2017 r., wciąż jest to 2,4 mln osób, które mają problemy.
Bije dzwon alarmowy: próg długu publicznego tuż-tuż!
Sztuczki iluzjonisty – jak rząd sprzedaje sukces gospodarczy
Od 35. edycji Forum Ekonomiczne udowadnia, że potrzebne jest miejsce do prezentacji różnych poglądów, sporów i debat, ogłaszania wyników badań i publikacji raportów. Wyniki dziewiątej edycji raportu SGH analizującego pozycję polskiej gospodarki, nasze wyniki ekonomiczne i wskazującego najważniejsze wyzwania stojące przed uczestnikami rynku można podsumować krótko – nie jest tak pięknie, jak chciałby tego premier Tusk. Nieobecność na Forum polityków Koalicji Obywatelskiej doskonale wykorzystali reprezentanci opozycji, mając możliwość bezpośrednich spotkań z uczestnikami kongresu. Sale w czasie wystąpień prof. Przemysława Czarnka, czy Mateusza Morawieckiego wypełniały się po brzegi, a drzwi trzeba było pozostawiać uchylone. Zarys nowej wizji społeczno-gospodarczej przedstawił na Forum były premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając publikację „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego”. Wskazywał, że dotychczasowy model oparty na taniej sile roboczej i roli podwykonawcy zachodnich koncernów definitywnie się wyczerpał. Krytykując bezczynność rządu i rosnący deficyt budżetowy, Morawiecki postulował skok technologiczny, wsparcie dla młodych przedsiębiorców, reformę systemu emerytalnego oraz stworzenie „EWG 2.0” – integracji gospodarczej wolnej od ideologicznej centralizacji Brukseli. Z kolei prof. Przemysław Czarnek argumentował, że Polska ma unikatową szansę na pozycję lidera w regionie, jednak czas na działanie kurczy się do 2–5 lat. Warunkiem sukcesu ma być gruntowna reforma ustrojowa i zmiana konstytucji z 1997 roku, rozbudowa własnego potencjału obronnego oraz asertywne przeciwstawienie się polityce klimatycznej UE, przy jednoczesnym pozostaniu we Wspólnocie.
Bruksela chce niepodzielnie dzielić i rządzić energią w Europie
Bruksela zaplanuje Unii Europejskiej najważniejsze sieci energetyczne. Dlaczego? Bo wie lepiej czego Polsce i innym krajom UE potrzeba. Powoła do tego jeszcze specjalny urząd, którzy będzie za to planowanie odpowiadał. A zatem w praktyce oznacza to swoistą centralizację w planowaniu sieci w Unii Europejskiej i to nie w perspektywie kilku lat czy dekady, ale do 2050 roku. Koszty rozwoju sieci w Unii szacuje się na 1,2 biliona euro do 2040 roku.Jakby tego było mało Bruksela ma jeszcze uzyskać dostęp do części funduszy, jakimi dysponują krajowi operatorzy sieci. Konkretnie chodzi o to, by oddali część z zysków, jakie uzyskują, gdy tzw. wąskie gardła w sieci uniemożliwiają swobodny przepływ energii elektrycznej między różnymi strefami handlowymi. I te pieniądze miałyby zostać przeznaczone na dofinansowanie budowy nowych linii, tych które władze unijne uznają za najbardziej potrzebne.Zarówno sprawa centralnego planowania jak i dzielenia się pieniędzmi przez operatorów wzbudza duże kontrowersje Od kilku miesięcy ostro krytykują je władze szwedzkie i zapowiedziały nawet, że wstrzymają budowę podmorskich kabli do Danii. Zaś oficjalnie w maju pięć krajów (oprócz Szwecji także Bułgaria, Finlandia, Francja, Polska) zaapelowało, by Komisji Europejska zrezygnowała pomysłów dotyczących centralizacji planowania budowy największych linii.
