sobota, 19 października 2024

„Zło dobrem zwyciężaj”. Nie minął rok rządów Tuska, a piniędzy już "ni ma i nie będzie".

 

Prezes Kaczyński na Marszu Papieskim: Jeżeli chodzi o Ojca Świętego, to w skali globalnej miał bardzo duży i pozytywny wpływ

Spotykamy się w dniu, który jest 40. rocznicą porwania i męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ale także obecnie, z woli polskiego Sejmu, jest dniem Pamięci Księży Kapłanów Niezłomnych. Jest narodowym dniem pamięci niezłomnego polskiego Kościoła. To ważne, bo te dwa elementy nie dadzą się rozdzielić i nie dadzą się ze sobą rozerwać. Ten kult i pamięć bł. ks. Jerzego i pamięć niezwykłych zasług polskiego kościoła działającego poprzez swoich przedstawicieli z odwaga i determinacją dla wolności. Służby Bogu, człowiekowi, bliźniemu i Polsce. Kościół nie służył walką. Kościół nie miał broni w ręku. Księża walczyli z różańcem – mówił Prezydent.Kilka tysięcy osób wyruszyło z Placu Zamkowego w Warszawie w Narodowym Marszu Papieskim pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj”, który jest częścią obchodów 40. rocznicy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Uczestnicy przejdą do sanktuarium ks. Popiełuszki na Żoliborzu, gdzie mszę św. odprawi metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Zaledwie po 10 miesiącach obecnych rządów Platformy razem z koalicjantami z Ruchu Hołowni, PSL-u i Lewicy, minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że rząd Tuska jest bliski decyzji
o nowelizacji budżetu na 2024 rok. Minister podał dwie  przyczyny, dla których ta nowelizacja jest konieczna, mianowicie sytuację powodziową i konieczność przekazania samorządom na wydatki
bieżące kwoty około 10 mld zł, ale tak naprawdę są to powody marginalne. Na finansowanie wydatków powodziowych rząd chce bowiem przeznaczyć w tym roku z budżetu zaledwie 2 mld zł, bo mimo upływu miesiąca od powodzi, nie wypłacono nawet wszystkim poszkodowanym, zasiłku w wysokości 10 tys. zł, a pieniądze do 200 tys. zł na obudowę domów, przekazano do tej pory zaledwie 16 rodzinom. Z kolei o tym, że trzeba wesprzeć samorządy dodatkowymi środkami wiedziano od początku roku, bo rząd Morawieckiego w roku 2022 i 2023, przekazał samorządom pod koniec każdego z nich, łączną kwotę aż 27 mld zł, w związku z mniejszymi wpływami z podatku PIT po jego obniżeniu w 2021 roku. Zasadniczym powodem tej nowelizacji budżetu na 2024 rok, tak naprawdę jest załamanie dochodów budżetowych, o czym można się było dowiedzieć z uzasadnienia do budżetu na 2025 rok, przekazanego do Sejmu przez ministra finansów pod koniec września.

Wzrost gospodarczy 3 proc. PKB, a dochody z CIT lecą na łeb na szyję

Wszystko wskazuje na to, że wzrost PKB w 2024 roku wyniesie około 3 proc., czyli jest wyraźnie wyższy niż 2023 roku, kiedy wyniósł tylko 0,2 proc., a okazuje się, że dochody budżetowe z podatku
dochodowego od osób prawnych (CIT), lecą na łeb na szyję. W 2023 roku w związku z procesem obniżania inflacji przez bank centralny, mieliśmy do czynienia z wyraźnym spowolnieniem gospodarczym, w I i II kwartale poprzedniego roku wystąpił nawet ujemny wzrost PKB i wyniósł odpowiednio -0,5 proc. i -0,8 proc. i dopiero druga połowa roku była pod tym względem lepsza, ostatecznie jak już wspomniałem wzrost PKB w całym roku wyniósł tylko 0,2 proc.. Mimo tego z podatku CIT wpłynęło do budżetu państwa aż 68 mld zł, a do budżetów jednostek samorządu terytorialnego kolejne 27 mld zł, sumarycznie więc wpływy z tego podatku, sięgnęły blisko 95 mld zł.

Po wrześniu deficyt już ponad 107 mld zł, rząd Tuska idzie na 180 mld zł do końca roku

Ministerstwo Finansów opublikowało komunikat prezentujący szacunkowe wykonanie budżetu w okresie styczeń-wrzesień 2024 roku, z którego wynika, że deficyt budżetowy po 9 miesiącach ( 3 kwartałach),
wyniósł ponad 107 mld zł. Był on ponad 3-krotnie wyższy niż w deficyt w tym samym okresie 2023 roku (wtedy wyniósł prawie 34,7 mld zł), mimo tego, że w roku poprzednim mieliśmy do czynienia w wyraźnym spowolnieniem wzrostu gospodarczego, a wzrost PKB w całym roku wyniósł tylko  0,2 proc.,  w tym w I i II kwartale był wręcz ujemny (wyniósł odpowiednio - 0,8 proc. i -0,6 proc.), natomiast w tym roku ma wynieść aż 3,1 proc. PKB. Niestety wyraźnie widać załamanie dochodów
budżetowych. Z dużym prawdopodobieństwem do ich wykonania może zabraknąć aż ok. 70 mld zł, choć do tej pory minister finansów przyznał się, że zabraknie 41 mld zł do wielkości zaplanowanej w budżecie. Co więcej, wyraźnie widać, że minister finansów już teraz blokuje wydatki
budżetowe, ich zaawansowanie w stosunku do planu wyniosło tylko 65,5 proc., podczas gdy upływ czasu po 9 miesiącach to przecież dokładnie 75  proc., czyli jest o blisko 10 pkt. procentowych niższe,
niż upływ czasu. Mimo tych wszystkich ograniczeń w wydatkach, jak widać ekipie Tuska „dobrze” idzie, po 9 miesiącach jest już ponad 107 mld zł  deficytu, ponad 3-krotnie więcej, niż w tym samy okresie roku ubiegłego. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu ostatniego kwartału ten deficyt powiększy się
o kolejne kilkadziesiąt miliardów złotych i być może dojdzie do prognozowanej wartości, ponad 180 mld zł. W najwyższym stopniu niepokoi jednak załamanie dochodów budżetowych, minister Domański
przyznał się już, że będą one o ponad 41 mld zł niższe niż planowano, ale wszystko wskazuje na to, że to nie koniec i w IV kwartale tego roku może zabraknąć kolejnych 30 mld zł dochodów, co łącznie oznaczałoby, że w 2024 roku będą one niższe aż ok 70 mld zł, niż planowano.

Dramatycznie złe dane gospodarcze! Ponad 12 mld zł odpłynęło z Polski w jeden miesiąc. Do Unii Europejskiej dopłaciliśmy

Fatalne dane gospodarcze budzą głębokie zaniepokojenie, a perspektywy są coraz gorsze! „Saldo rachunku bieżącego w sierpniu 2024 r. było ujemne i wyniosło 12,1 mld zł” – podał Narodowy Bank Polski. W analogicznym miesiącu 2023 r. saldo rachunku bieżącego było dodatnie i wyniosło 3,5 mld zł. Narodowy Bank Polski podał dane o rachunku bieżącym w sierpniu 2024 r. Wynika z nich, że tamtym miesiącu w rachunku bieżącym bilansu płatniczego odnotowano dodatnie saldo usług (12,9 mld zł) oraz ujemne salda obrotów towarowych (9,6 mld zł), dochodów pierwotnych (13,1 mld zł) i dochodów wtórnych (2,2 mld zł). Fatalne dane gospodarcze budzą głębokie zaniepokojenie, a perspektywy są coraz gorsze! „Saldo rachunku bieżącego w sierpniu 2024 r. było ujemne i wyniosło 12,1 mld zł” – podał Narodowy Bank Polski. W analogicznym miesiącu 2023 r. saldo rachunku bieżącego było dodatnie
i wyniosło 3,5 mld zł. Narodowy Bank Polski podał dane o rachunku bieżącym w sierpniu 2024 r. Wynika z nich, że tamtym miesiącu w rachunku bieżącym bilansu płatniczego odnotowano dodatnie saldo usług
(12,9 mld zł) oraz ujemne salda obrotów towarowych (9,6 mld zł), dochodów pierwotnych (13,1 mld zł) i dochodów wtórnych (2,2 mld zł). Ponadto, jak podał Business Insider, „w sierpniu 2024 r. do beneficjentów środków unijnych wypłacono 2,3 mld zł, z czego 0,9 mld zł zostało zarejestrowane w rachunku bieżącym. Beneficjenci środków inwestycyjnych zarejestrowanych w rachunku kapitałowym otrzymali 1,3 mld zł. W sierpniu 2024 r. zapłacono składkę w wysokości 2,6 mld zł. W wyniku przeprowadzonych transakcji saldo transferów z KE było ujemne i wyniosło 0,4 mld zł”.

Rząd dostał rekomendację bolesnych cięć. To się wielu Polakom nie spodoba

Ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ogłosili w czwartek w Warszawie wnioski z najnowszego raportu o Polsce. W najbliższych dwóch latach prognozują oni ponad 3-proc. wzrost
gospodarczy, ale ich niepokój budzi wysoki deficyt finansów publicznych.

"Nie dzieje się dobrze". Morawiecki o budżecie Polski

Nie dzieje się dobrze. Procedura nadmiernego deficytu, która jest nakładana na Polskę, powinna uwzględniać to, co w końcówce mojego rządu zostało uwzględnione na Radzie ECOFIN (spotkaniu ministrów finansów państw UE)” – oświadczył Morawiecki na konferencji w Parlamencie Europejskim. Dodał, że przez trzy lata zabiegał o to, aby środki wydawane na obronność nie były zaliczane do algorytmu, który określa, czy powinna być zastosowana procedura nadmiernego deficytu budżetowego wobec danego państwa członkowskiego UE. Dziś – jak podkreślił Morawiecki - Polska wydaje ok. 4 proc. PKB na obronność i „polski rząd musi wykazać wydatki na obronność jak te, które nie powinny być uwzględniane (…) w procedurze kalkulowania nadmiernego deficytu„. Morawiecki skrytykował też na konferencji szefową KE za „puste słowa” dotyczące pomocy powodzianom w Polsce. „Wzywam obecny rząd i wzywam Ursulę von der Leyen do tego, aby zrealizowali obietnice sprzed kilku
tygodni. Nie widzę ani jednego nowego euro z polityki strukturalnej, (…) przeznaczonego na poziom dla powodzian. (…) Nic z tego, co zostało obiecane przez przewodnicząca KE, nie zostało zrealizowane”
- powiedział.

Prezydent pyta rząd o inwestycje: Co z CPK i atomem?

Prezydent Andrzej Duda ocenił, że sprawy wielkich inwestycji, ewidentnie, nie stały się priorytetem obecnego rządu. Energia i zasoby państwa zamiast na realizację ambitnych planów zostały przekierowane na organizowanie polowań na czarownice i zaspokajanie najniższych instynktów - powiedział. W środowym orędziu przed Sejmem prezydent podkreślił, że realizacja takich projektów, jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego wraz z siecią połączeń kolejowych, portu kontenerowego w Świnoujściu, polskich elektrowni atomowych, czy rozbudowywanie portów w Gdańsku
i Gdyni powinny być „absolutnym priorytetem rządu Rzeczypospolitej, także rządu premiera Donalda Tuska”. Jak mówił, CPK to ogromne przedsięwzięcie infrastrukturalne, które nie tylko uczyni Polskę ważnym, czy wręcz kluczowym w naszej części Europy węzłem komunikacyjnym, ale także stworzy tysiące nowych miejsc pracy. CPK to symbol naszego dążenia do nowoczesności, naszej ambicji, by nie tylko nadążać za zmianami, ale także by tworzyć warunki do ich wyprzedzania.

Marcin Horała o CPK: Powinno już być wydane pozwolenie na budowę, tymczasem dokonano sabotażu decyzji lokalizacyjnej

Jak zaznaczył Marcin Horała, „powinno już być wydane pozwolenie na budowę, tymczasem dokonano sabotażu decyzji lokalizacyjnej (słynne 90 dni donoszenia mapki itp.) i cały proces do pozwolenia na budowę został wydłużony na 2 lata”. Dokonano zmian kluczowych elementów modelu biznesowego, co powoduje nieaktualność oferty inwestorów (to można ominąć po prostu bardziej obciążając
finanse publiczne) — napisał były pełnomocnik rządu ds. CPK. Podkreślił, że „zatrzymano na wiele miesięcy program dobrowolnych nabyć (to można obejść, zwiększając zakres przymusowych wywłaszczeń), a już nabyte grunty są oferowane pod wynajem na cele rolnicze, co oczywiście
zablokuje ich wykorzystanie na cele budowy”. W opinii Marcina Horały „biorąc pod uwagę nawet sam koszt kapitału w czasie i utracone korzyści zaczyna to podpadać pod szkodę wielkich wartości w mieniu powierzonym”.

Rok rządów Tuska. 107 mld zł deficytu budżetu

Ministerstwo Finansów: dochody z VAT wzrosły o 19,9 proc. r/r, z PIT - o 22 proc., z CIT spadły o 16,6 proc. po wrześniu. Resort podał w komunikacie, że po wrześniu 2024 r. dochody budżetu państwa wyniosły dochody 460,2 mld zł, tj. 67,4 proc. planu, wydatki 567,48 mld zł, tj. 65,5 proc. planu. Ustawa budżetowa na 2024 r. przewiduje dochody budżetu państwa w kwocie 682,38 mld zł, limitem wydatków na poziomie 866,38 mld zł i deficytem budżetowym nie większym niż 184 mld zł. Wykonanie wydatków budżetu państwa w okresie styczeń-wrzesień 2024 r. wyniosło 567,48 mld zł tj. 65,5 proc. planu, jednocześnie było wyższe o ok. 114,8 mld zł (tj. o 25,4 proc.) w stosunku do tego samego okresu
roku 2023 r. (452,7 mld zł, tj. 65,3 proc. planu), podało Ministerstwo Finansów.

Złoto na historycznym szczycie. Takiej sytuacji jeszcze nie było. Prezes NBP triumfuje

Stało się to, czego od kilku tygodni oczekiwano. Notowania jednej uncji złota przekroczyły magiczną granicę 2700 dolarów. Kilka minut po otwarciu amerykańskich giełd cena wzrosła o 14,5 dolara i wynosiła 2705,85 dolara.

Polska gospodarka pozytywnie zaskoczyła. Niemcy już nam nie takie straszne

We wrześniu przemysłowy wskaźnik PMI w Polsce zaskoczył pozytywnie rynki finansowe. Zgodnie z odczytem S&P Global, wskaźnik ten dla firm wytwórczych w naszym kraju wzrósł do 48,6 pkt z 47,8 pkt w sierpniu 2024 r. To zdecydowanie więcej niż przewidywali analitycy.

Polska gospodarka przyśpieszy szybciej, niż zakładano. Jest wyraźna korekta prognozy PKB

Bank Światowy podniósł prognozę wzrostu PKB Polski do 3,2 proc. w tym roku, do 3,7 proc. w 2025 roku, a w 2026 r. do 3,4 proc. – poinformował BŚ w opublikowanym w czwartek raporcie. Bank poinformował, że rosnący dochód realny, wyraźne wzrosty płac w sektorze publicznym oraz świadczeń
socjalnych wspierają dynamiczne odbicie konsumpcji gospodarstw domowych. Bank Światowy szacuje, że wzrośnie ona w tym roku o prawie 5 proc., po spadku w 2023 r. Wzrost będzie także wspierany, szczególnie w latach 2025-2026, przez rekordowo wysokie wydatki na zbrojenia oraz wykorzystanie zamrożonych wcześniej funduszy unijnych.

Konsumpcja i wydatki na zbrojenia - klucz do zwyżki PKB

Bank Światowy podniósł prognozę wzrostu gospodarczego Polski do 3,2 proc. PKB w 2024 r., 3,7 proc. w 2025 roku, a w 2026 r. do 3,4 proc.

Polskę zżera bieda. Tak wielu ludzi żyjących w ubóstwie nie było od niemal dekady

Polska jest krajem, w którym panoszy się bieda. Potwierdzają to statystyki: 2,5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, a ponad 17 mln poniżej minimum socjalnego. Co gorsza, problem ten dotyczy przede wszystkim seniorów, dzieci oraz osób niepełnosprawnych. Skrajne ubóstwo wzrosło w sposób dramatyczny. Tak jak w 2022 r. poniżej minimum egzystencji żyło 1,7 mln osób, tak w 2023 r. już 2,5 mln. Jest to najgorszy wynik od 2015 r. - informuje WP. Dane na temat minimum egzystencji publikuje rokrocznie państwowy Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Jeżeli dana osoba dysponuje pieniędzmi w
ilości mniejszej niż wskazane minimum egzystencji, zagrożone jest jego życie. Brakuje bowiem wówczas pieniędzy na wszystko: mieszkanie, żywność, najtańszą odzież i obuwie, leki. Taka osoba żyje w skrajnym ubóstwie. Wzrosło skrajne ubóstwo wśród dzieci - z 5,7 proc. do 7,6 proc., co oznacza, że w zatrważającej biedzie żyje już ponad 500 tys. dzieci. Zdaniem ekspertów niezbędna jest m.in. automatyczna coroczna waloryzacja świadczenia wychowawczego, świadczeń rodzinnych i z pomocy społecznej jako stała "tarcza antyinflacyjna" dla najbiedniejszych. Potrzebne też jest wprowadzenie spójnego systemu kryteriów dochodowych dla różnych świadczeń, opartego na realnych kosztach życia, uwzględniających również wydatki na uczestnictwo w społeczeństwie i w rynku pracy.

12 milionów Polaków dostanie przykrą wiadomość. "Nieuniknione"

Polacy muszą przygotować się na podwyżki czynszów. Zdaniem ekspertów, są one nieuniknione z kilku powodów. Spółdzielnie powinny zacząć wysyłać listy z informacją o nowych opłatach już w grudniu.
Jakich podwyżek należy się spodziewać?

4,6 mln Polaków nie stać już na opłacanie rachunków

Krajowy Rejestr Długów: „Zadłużenie Polaków wzrosło we wrześniu o 859 mln zł. To wyraźny sygnał, że sytuacja finansowa wielu Polaków się pogarsza"

Ogromny problem rozlewa się po Polsce. Jest najgorzej od 10 lat

Aż 2,5 mln obywateli naszego państwa żyje w skrajnym ubóstwie a niema połowa, bo 17 mln, poniżej minimum socjalnego - wynika z raportu "Poverty Watch 2024" przygotowanego przez Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska).

Polska może zyskać nagle 155 mld zł. Wystarczy jedna decyzja rządu

Prof. Leszek Balcerowicz wraz z ekonomistami z Forum Obywatelskiego Rozwoju proponuje likwidację - jego zdaniem - szkodliwych społecznie i ekonomicznie programów socjalnych. Dałoby to w sumie aż 155 mld zł oszczędności.
Rząd planuje zmniejszyć dotację dla barów mlecznych - wynika z projektu ustawy budżetowej na 2025 r. Planowane wsparcie ma być o 10 mld zł mniejsze. Ministerstwo Finansów tłumaczy się z tej decyzji.

Rząd zabierze Polakom z comiesięcznej pensji tysiąc złotych. Ta grupa będzie poszkodowana najbardziej

Jak wynika z powtarzających się wypowiedzi przedstawicieli obecnej koalicji, w tym przede wszystkim Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, oskładkowanie wszystkich umów zaczęłoby obowiązywać od początku przyszłego roku. Na razie resort zakończył już pracę nad projektem nowych przepsów. Jeśli ktoś pracuje na jednej umowie-zleceniu za minimalne wynagrodzenie, wszystkie kolejne są zwolnione z obowiązku odprowadzania składek. Z tej sytuacji korzystają zarówno pracodawcy, jak i pracownicy.Wedle nowych regulacji, od każdej umowy zlecenia, niezależnie od wysokości wynagrodzenia, odprowadzane będą składki do ZUS. Ten obowiązek będzie też dotyczyć tych, którzy pracują na umowy o dzieło. Po takie rozwiązania sięgają przede wszystkim muzycy, pisarze czy aktorzy.

W środowym komunikacie NBP o wskaźnikach inflacji bazowej we wrześniu bank centralny wskazał, że w relacji rok do roku inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła we wrześniu br. 4,3 proc. wobec 3,7 proc. miesiąc wcześniej. Zgodnie z komunikatem inflacja po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 3,4 proc. wobec 2,9 proc. miesiąc wcześniej; po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 5,3 proc. wobec 4,8 proc. miesiąc wcześniej; tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 4,4 proc. w porównaniu do 4,0 proc. miesiąc wcześniej.

Rząd umywa ręce w sprawie dewastacji PKP Cargotabor

Ministerstwo Infrastruktury uważa, że udzielenie wsparcia PKP Cargotabor byłoby niedozwoloną pomocą publiczną

Bankowcy alarmują w sprawie kapitałów! O co chodzi?

Kolejne wymogi regulacyjne powodują największe uzależnienie polskiego sektora bankowego od kapitału zewnętrznego od 25 lat

Rok 2025 będzie ciężki! "Szczyt inflacji"

Inflacja w najbliższych miesiącach pozostanie blisko 5 proc., a z początkiem 2025 r. może dalej rosnąć - ekonomiści ING

PIE: słaba koniunktura w Europie dołuje nasz eksport

W nadchodzących miesiącach zobaczymy słabe wyniki w handlu towarami –
przestrzega analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Mamy potężną lukę w dochodach. Sytuację ma uratować nowy podatek

Ministerstwo Finansów nie wie, jak liczyć lukę w CIT, ale eksperci szacują ją na ponad 30 mld zł. Firmy nie płacą podatków, bo nie muszą? W przyszłym roku ma się to zmienić. Zapłacą nawet ci, którzy wykażą stratę.

Rząd szuka pieniędzy, gdzie się da. Oni już widzą, skąd je weźmie

Rok po wyborach parlamentarnych i przed kampanią prezydencką rząd nie może pozwolić sobie na komentarze, że "za Tuska na nic nie ma pieniędzy". Nie tnie więc wydatków socjalnych, ale szuka dochodów. W kieszeniach przedsiębiorców - wskazują ekonomiści.

Sejm podjął decyzję. Tyle będzie kosztowała paczka papierosów

Wraz z początkiem 2025 r. palacze będą musieli głębiej sięgnąć do portfeli. Posłowie bowiem zdecydowali w piątek o podniesieniu akcyzy na wyroby tytoniowe. W latach 2025-2027 cena detaliczna paczki ma wzrosnąć o około 2,7-3,1 zł rocznie.
"Dziennik Gazeta Prawna": . Zwolnienia grupowe nabierają tempa, to korekta na rynku pracy, która może się nie skończyć szybko.
Producent i eksporter mięsa Danish Crown zamierza zwolnić około 500 pracowników. Nowy dyrektor generalny firmy przyznaje, że zwolnienia grupowe są konieczne, bo "firma jest w kryzysie". Duński koncern jest właścicielem polskiej marki "Sokołów".

Ważna polska branża zagrożona falą bankructw i upadłości. Apeluje o pomoc

Z transportu drogowego nadał płyną sygnały o jego fatalnej sytuacji w związku z dekoniunkturą na rynku. Ostra konkurencja o ładunki nie pozwala na zwiększenie stawek przewozowych, a koszty cały czas rosną. Branża apeluje do państwa o pomoc.

Polski lider Europy upada!

Niewypłacalne firmy w Polsce. Jest ich coraz więcej.Niemal 60% tegorocznych zgłoszeń niewypłacalności dotyczy budownictwa specjalistycznego. Najbardziej ucierpiały tutaj jednoosobowe działalności, najczęściej instalacyjne, remontowe i ogólnobudowlane. Działając na lokalnych rynkach, nie były one w stanie pozyskać zleceń o wystarczającej wartości, a z drugiej strony wygenerować niezbędnych
środków umożliwiających kontynuowanie działalności gospodarczej. Wzrost inwestycji, zwłaszcza w ramach środków unijnych, jest oczekiwany przez branżę budowlaną, która odnotowuje znaczny spadek aktywności od początku tego roku. Niewypłacalności w budownictwie zwiększyły się aż o 47%,
a zakładając, że od momentu przetargów do realizacji kontraktów musi minąć określony czas, branża ta nadal będzie jednym z niechlubnych liderów wzrostu postępowań także w kolejnych raportach niewypłacalności -powiedział główny ekonomista Coface w Polsce i w Regionie Europy Centralnej Grzegorz Sielewicz, cytowany w komunikacie.

Nadchodzą bolesne podwyżki. Zacznie się w grudniu. To nieuniknione

Polacy muszą przygotować się na podwyżki czynszów. Zdaniem ekspertów, są one nieuniknione z kilku powodów. Spółdzielnie powinny zacząć wysyłać listy z informacją o nowych opłatach już w grudniu.
Jakich podwyżek należy się spodziewać?

Polski terminal przyszłości bez unijnych funduszy. Jest potencjał, ale też wyzwanie

W dobie globalnych napięć geopolitycznych i sankcji, międzynarodowe korytarze transportowe między Chinami a Europą zyskują na znaczeniu. Kluczowym elementem północnego korytarza jest terminal przeładunkowy w Małaszewiczach, który odgrywa istotną rolę w wymianie handlowej między
Azją a Unią Europejską.

W tych krajach nierówności są największe. Jak wypada Polska?

Współczynnik Giniego jest najniższy w krajach Europy Północnej, Wschodniej i Środkowej. Najniższy poziom nierówności na świecie mierzony jest na Słowacji, w Słowenii i na Białorusi (wskaźnik Giniego 24), a następnie w takich krajach jak Holandia, Islandia i Czechy (wskaźnik 26). Według Banku Światowego w Polsce współczynnik Giniego był na poziomie 28,5.

Strategia migracyjna Polski na lata 2025-2030. KPRM opublikowała tekst

Polska na bazie dotychczasowych doświadczeń wypracuje nowy model udzielania ochrony krajowej i międzynarodowej cudzoziemcom, którzy uprawdopodobnią zasadność swojego wniosku i złożą go w określonym miejscu i na określonych zasadach – wynika ze strategii migracyjnej.W rozdziale strategii migracyjnej o dostępie do ochrony krajowej i międzynarodowej mowa jest m.in. o uznanie prawa państwa zagrożonego działaniami hybrydowymi do odmowy dostępu do swojego terytorium cudzoziemcowi, który wykorzystuje do tego celu złożenie wniosku o ochronę międzynarodową. Twórcy dokumentu napisali, że kwestie ochrony krajowej i międzynarodowej dla cudzoziemców w dużym stopniu reguluje prawie międzynarodowym. Dlatego Polska będzie dążyła do zmiany ogólnego podejścia do tego zagadnienia m.in. na poziomie Unii Europejskiej.

Słabnie opór Polski wobec wdrażania paktu migracyjnego

Portal euractiv.pl dotarł do projektu oświadczenia liderów Europejskiej Partii Ludowej. Według portalu wynika z niego, że stanowisko Polski jest inne od tego, które dziennikarzom prezentował Donald Tusk. Słabnie opór Polski wobec wdrażania unijnego paktu migracyjnego — czytamy w portalu euractiv.pl W oświadczeniu znalazło się odniesienie do potrzeby wdrożenia paktu migracyjnego. UE wezwała w nim do poszukiwania rozwiązań problemu nielegalnej migracji, „jednego z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi dziś Europa”.

Ilu imigrantów w Polsce? "Liczba graniczna"

10 lat temu mieliśmy 100 tys. migrantów w Polsce, dziś to 2,5 mln osób. Musimy się zastanowić, czy nie naruszamy spójności społecznej.

"Schizofrenia Tuskoidalna. Szczyt bezczelności". Morawiecki do Tuska ws. nielegalnych migrantów: "Dlaczego znów kłamiecie?"

Donald Tusk na Radzie Europejskiej dołożył kolejny rozdział w swojej narracji antymigranckiej.
Po raz pierwszy na Radzie Europejskiej, tak jak wspomniałem, od lewa do prawa, niezależnie od poglądów politycznych, wszyscy wreszcie przyznali to, czego domagałem się od dłuższego czasu, że zmieniły się kompletnie okoliczności i to nie ma nic wspólnego z problemem praw człowieka. Mamy do czynienia z zupełnie inną migracją. Państwa, te reżimy autorytarne, które w przeszłości robiły wszystko, żeby nie wypuścić ludzi, dzisiaj organizują przemyt ludzi na wielką skalę. To są zupełnie inne wyzwania — przekonywał.Na słowa te zdecydował zareagował były premier Mateusz Morawiecki (Prawo i Sprawiedliwość). Dlaczego znów kłamiecie? Wszystko jest do zweryfikowania na stronach UE. Otóż nie po raz pierwszy — zwrócił uwagę. Przełomem były konkluzje z 21-22 października 2021 i 16 grudnia 2021, gdzie odrzucono po raz pierwszy stanowisko pro-uchodźczych NGOs, w tym tych, które przeszkadzały polskim służbom na granicy polsko-białoruskiej. Wtedy jednak opozycja atakowała to stanowisko i lekceważyła stanowisko Rady Europejskiej osiągnięte przez mój rząd. Dziś Donald Tusk chwali się tym, co sam krytykował 3 lata temu. Schizofrenia Tuskoidalna. Szczyt bezczelności
— napisał Mateusz Morawiecki.

Marchlewszczyzna, Dzierżyńszczyzna, Tuskczyzna. Bolszewicki eksperyment ogłupiania Polaków trwa! Ateizacja i cios w…

Proces niszczenia polskiej edukacji postępuje w galopującym tempie. Okrojenie programów nauczania, marginalizacja historii i polskiej literatury, minimalizowanie wysiłku poznawczego uczniów,
demotywowanie ich do pracy w domu, odebranie nauczycielom narzędzi wychowawczych, usuwanie religii ze szkół – to tylko część szkodliwych decyzji resortu edukacji za rządów Donalda Tuska. Cel jest jeden –rozbicie polskiej tożsamości, wykorzenienie fundamentu narodowego i katolickiego na tyle skutecznie, by „nowe społeczeństwo” od najwcześniejszych lat przyjęło postawę bezrefleksyjnej otwartości i zateizowanego kosmopolityzmu w duchu ideologii neomarksistowskiej. Polska została poddana eksperymentowi wynarodawiania. Przerażające, jak bardzo przypomina to bolszewicki eksperyment przeprowadzony na Polakach 100 lat temu! Neomarksiści wdrażają te same scenariusze, które bolszewicy ćwiczyli na Marchlewszczyźnie i Dzierżyńszczyźnie. W Dzień Edukacji Narodowej warto przypomnieć sobie, jak przebiegało to w obszarze edukacji i religii. Trudno oprzeć się wrażeniu,
że koalicja 13 grudnia powiela działania podejmowane przeciwko Polakom przez sowietów.

Jarosław Kaczyński ostrzega przed brutalnym atakiem na polską oświatę: Chodzi o"zduraczenie" Polaków. Głupi ludzie, głupi konsumenci

Alarmując ws. ataku rządu na polską oświatę, prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił o znaczeniu przekazywania kodu kulturowego kolejnemu pokoleniu Polaków. Alarmował przez „antynarodową” ideologią, której skutków jesteśmy świadkami. Atak poszedł także dalej. To atak na polską oświatę w jej dwóch funkcjach. Jedna z nich, ta ogromnie istotna, to funkcja narodowa, narodowotwórcza. Może
rzadko sobie to uświadamiamy, ale nikt nie rodzi się Polakiem, Niemcem, Anglikiem, Amerykaninem. Rodzi się po prostu noworodek. Trzeba go dopiero wprowadzić w sferę kultury, języka, odpowiednio wychować, by uzyskał on poczucie przynależności narodowej, ale także orientację w kulturze, w systemie znaków. To wszystko, co pozwala żyć w narodzie, orientować się, rozumieć jego problemy, język, symbole związane z jego kulturą. I temu służą w szkole przedmioty humanistyczne. (…) I to wszystko zostało zaatakowane. Skrócone, zredukowane do poziomu, który z całą pewnością nie zapewnia wypełnienia tego zadania. A do tego nakłada się ideologia tych, którzy zarządzają tą sferą. Ideologia, która sprowadza się do jednego słowa – antynarodowa– powiedział. Ale jest i druga funkcja oświaty, ta odnosząca się do wiedzy przyrodniczej różnego rodzaju. Człowiek wykształcony powinien być w stanie i w tej sferze być w stanie się zorientować. Narzędziem jest matematyka, jest też fizyka, świat materialny, jest przyroda, biologia, jest chemia. I to wszystko też ma być zredukowane– dodał.

Rok dewastacji państwa prawa – najważniejsze naruszenia praworządności i zasad demokracji przez rząd Tuska. Raport Ordo Iuris

W następstwie polskich wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 r., dnia 13 grudnia 2023 r.,
po 8 latach rządów Zjednoczonej Prawicy, powołany został nowy skład Rady Ministrów utworzonej przez koalicję centrolewicowej Koalicji Obywatelskiej, centrowo-liberalnej Polski 2050, agrarnego Polskiego
Stronnictwa Ludowego oraz Lewicy. Nowy polski rząd na czele z Donaldem Tuskiem, działając na podstawie doraźnej uchwały i kontrolowanej przez siebie większości parlamentarnej, nieformalnych ‘wytycznych’ i opinii zaprzyjaźnionych prawników, w ciągu kolejnych 10 miesięcy podjął liczne
bezprawne działania mające na celu fizyczną eliminację opozycji z przestrzeni publicznej. Działania te godzą w fundamenty demokratycznego państwa prawnego, tworząc rewolucyjny porządek
‘sprawiedliwości okresu przejściowego’ oraz ‘demokracji walczącej’” -podkreślił Instytut Ordo Iuris, który w swojej analizie podsumował „rok dewastacji państwa prawa i najważniejsze naruszenia praworządności i zasad demokracji przez rząd Donalda Tuska”.

Rok po wyborach Polska stała się więzieniem, a większość Polaków więźniami – jak w eksperymencie więziennym Zimbardo

Rok rządów ekipy Donalda Tuska okazał się wyrokiem dla ogromnej większości Polaków i zamknięciem w swego rodzaju więzieniu, w dodatku bez udowodnienia winy, a nawet bez przedstawienia aktu oskarżenia. Mniejszość Tusk obsadził w roli strażników więziennych, a im samym ta rola całkiem się spodobała, w niektórych wywołując wręcz sadyzm. Przy wszystkich zastrzeżeniach do tzw. stanfordzkiego eksperymentu więziennego Philipa Zimbardo z 16-21 sierpnia 1971 r., Polacy
są od 13 grudnia 2023 r. poddawani podobnemu doświadczeniu. Stanfordzki eksperyment więzienny trwał tylko 6 dni i objął zaledwie 18 osób, „więzienne” rządy Tuska trwają już 10 miesięcy i mogą trwać
jeszcze 3 lata, mimo że wywołują takie pokłady zła, jakie profesorowi Zimbardo w 1971 r. nawet się nie śniły. Tusk i jego siepacze zamienili się w strażników więziennych, a Polska stała się jednym wielkim
więzieniem. Dla więźniów, którzy się ugną, pokajają i podporządkują przewidziano przejście do grupy strażników i jest to jedyna „optymistyczna” możliwość. Za cenę ześwinienia się, zdrady przyjaciół
i ideałów. Dlatego 12 miesięcy od ostatnich wyborów parlamentarnych to rok jak wyrok. A po roku dojdą nowe wyroki.

Druzgocący dla rządu Tuska raport! Ile z obietnic premiera zrealizowano? "Zamiast 100 konkretów mamy 100 oszustw!"

Przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi Donald Tusk przedstawił 100 konkretów na 100 dni. Ile z tych obietnic zostało zrealizowanych? Zespół Pracy dla Polski Prawa i Sprawiedliwości
przygotował specjalny raport, w którym prześwietlił ile obietnic złożonych przez Tuska zostało zrealizowanych. Wynik jest druzgocący dla koalicji 13 grudnia. Na koniec wstępu podsumowano stan realizacji 100 obietnic złożonych przez Tuska. Zrealizowane: 4 ,Częściowo zrealizowane: 10, Niezrealizowane: 81. Zrealizowano odwrotnie do zamierzeń, bezsensowne lub trudne w ocenie: 5. Zapraszamy do zapoznania się z całością raportu przygotowanego przez Zespół Pracy
dla Polski Prawa i Sprawiedliwości. Mogą go Państwo znaleźć pod tym linkiem.

Morawiecki: Potężny cios Komisji Weneckiej. W samo serce głupot, które Tusk z Bodnarem i bodnarowcami opowiadają

Pytany o opinię Komisji Weneckiej nt. sytuacji prawnej w Polsce, Morawiecki mówił, że spodziewa się iż obecna władza nie uzna tej opinii i będzie próbowała dezawuować całą instytucję. Spodziewam
się, że dzisiaj usłyszymy, że jest to neo-Komisja Wenecka albo Komisja neo-Wenecka, bo inaczej nie mogę tego skomentować. Komisja Wenecka przeprowadziła bardzo potężny cios w samo serce tych elukubracji, głupot, które Tusk z Bodnarem i bodnarowcami opowiadają. Dwa tygodnie temu Sąd Najwyższy w składzie nie sędziów nowomianowanych, tylko takich, którzy od 30, 20-kilku lat orzekają, wypowiedział się w kwestii Prokuratora Krajowego bardzo jednoznacznie. (…) Daje mi to pewną
satysfakcję, że cała ta kłamliwa propaganda i ta narracja wylewająca się z różnych mediów, została potępiona w czambuł przez tych, do których oni uciekali się zwykle o potwierdzenie swoich działań– stwierdził.

Wizyta jest pożegnaniem i równocześnie cezurą – pisze Anna Sauerbey. "Joe Biden jest ostatnim politykiem kierującym Stanami Zjednoczonymi, który czuje relacje transatlantyckie. Jest prezydentem-seniorem Zachodu. Nie wiadomo, co stanie się z Zachodem, gdy odejdzie, z wyjątkiem jednego: nigdy już nie będzie tak jak z nim" – czytamy w lewicowo-liberalnym tygodniku. Autorka podkreśliła, że Biden spotkał się w Berlinie oprócz kanclerza Olafa Scholza z przedstawicielami Francji i Wielkiej Brytanii – krajów, z którymi Ameryka najściślej współpracowała przy wsparciu Ukrainy. "To spotkanie starej Europy starego świata – Polska nie została zaproszona" – zaznaczyła komentatorka "Die Zeit". "Podczas gdy Amerykanie grożą wycofaniem się z Europy, Scholz, Macron, Orban i Tusk spierają się o strategię, zabiegając przy tym o własne interesy, częściowo ze strachu przed następnymi wyborami. Brak strategii jest niebezpieczny i świadczy o braku planu" – czytamy w "Berliner Zeitung". Koniec UE przestaje być "czarną fikcją" – podsumowuje komentator.

Główny kontroler Unii: w 2028 roku Wspólnota zbankrutuje. Dług UE w 2 lata podwoił się i za 3 lata Bruksela nie będzie go w stanie…

Koszty obsługi długu mogą wzrosnąć o 17 do 27 miliardów euro ponad to co przewidywano. Szef
Europejskiego Trybunału Obrachunkowego Tony Murphy ostrzegł więc, że do końca 2028 roku, czyli w ciągu 3 lat Komisja Europejska, czyli Unia może stać się niewypłacalna. Inaczej mówiąc stanie się
realnym bankrutem. By uświadomić sobie skalę problemu wystarczy porównać budżet Unii z 2024 roku - 189,4 miliarda euro z zadłużeniem na koniec 2023 - 458 miliardów. Na razie nie wiadomo o ile
jeszcze ten dług wzrósł w tym roku, ale trzeba przypomnieć, że podwoił się w ciągu 2 lat. Lekko licząc obecne zadłużenie może sięgać 600 miliardów. Gdy ocenia się zadłużenie państw, to jego poziom
porównuje się z PKB. Problem w tym, że Unia jako instytucja/organizacja nie ma żadnego PKB. Ona niczego nie produkuje, nie wytwarza, nie sprzedaje żadnych komercyjnych usług, które się kupuje. To po prostu urząd do mielenia pieniędzy europejskich podatników. Dlatego nie wiadomo do czego odnieść zadłużenie samej Unii jako takiej. Na pewno  nie do całego PKB wszystkich państw. Te przecież mają swe własne ogromne, przekraczające roczne PKB długi - jak choćby Francja, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Grecja.

sobota, 12 października 2024

Zaatakowany został polski interes narodowy i polska suwerenność. Potrzebujemy 3 razy O: Oferta, Odbudowa i Odwaga.

 

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jego partia będzie walczyć o Polskę i ma konkretny trzypunktowy  plan, jak należy to zrobić. Po pierwsze nie płakać, nie bić się w piersi, nie przeprowadzać ekspiacji, to nie ma sensu, to jest tylko działanie na korzyść naszych przeciwników. Po drugie musimy rozpocząć proces konsolidacji po naszej stronie politycznej. To jest sygnał dla społeczeństwa, że polski obóz patriotyczny się jednoczy.  Są także potrzebne zmiany w naszej partii i stawianie na młodych ludzi, którzy będą prowadzić akcję bieżącą. Słabo przychodziło nam stworzenie drugiego pionu. Dlatego teraz będziemy to zmieniać. Będziemy zmieniać strukturę opartą na pionie okręgów, kompatybilnych z okręgami wyborczymi. Jest nam ogromnie potrzebna aktywność i dynamizm - zauważył Kaczyński. Prezes PiS nakreślił dwa podstawowe zadania, przed którymi muszą stanąć członkowie partii. To zebranie podpisów pod referendum przeciwko zielonemu ładowi i wybory prezydenckie.Musimy być bardzo aktywni. Będziemy musieli gryźć trawę. Ale damy radę. Polska znowu będzie się rozwijać, Będziemy partią nie 100 konkretów, ale 100 lub 200 propozycji które zrealizujemy.  Ale żeby tak było musimy znowu rządzić, a żeby rządzić musimy zwyciężyć  - podsumował były premier.Podsumował osiem miesięcy rządów PO i jej koalicjantów, jako zmasowany atak na polski interes narodowy, suwerenność, demokrację, praworządność, oświatę bezpieczeństwo, rolnictwo, kościół i tożsamość.  Zostało zaatakowane to wszystko, co kształtuje nasz byt narodowy i szanse naszych obywateli, szanse na przyszłe dobre życie tych pokoleń, które są już dojrzałe, ale także tych pokoleń, które dzisiaj są młode, ale także i tych, których jeszcze dzisiaj nie ma. Została zaatakowana nasza demokracja, zostały zaatakowane wszelkie reguły naszej praworządności, została zaatakowana sfera praw - już nie tylko obywatelskich, ale także praw człowieka. Zostały zaatakowane prawa pracownicze. Zostały zaatakowane instytucje, które tworzą w Polsce - zgodnie z ustrojem ustalonym w konstytucji z 1997 roku - pewną równowagę polityczną między władzami, instytucje, które korzystały z pewnej niezależności - tłumaczył Jarosław Kaczyński. Zaatakowany został polski interes narodowy i polska suwerenność

Mateusz Morawiecki mobilizuje obóz PiS: Musimy odbudować archipelag polskości. Prawica musi być aspiracyjna

Dziś, rok po wyborach, interesują mnie tak naprawdę tylko dwa słowa: przyszłość i zwycięstwo. Patrzę w przyszłość i zwycięstwo, nasze zwycięstwo. Częścią obrony przyszłości, dbałości o nasz plan, jest także obrona naszego dorobku. Jest obrona tego wszystkiego, co robiliśmy. Trudziliśmy się, wspólnie walczyliśmy o to, razem z Polakami— podkreślił wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki. Musimy przestroić się, szukać nowych rozwiązań, wyjść z ofensywą. To pierwsza prawda. Druga: musimy szybko przerobić tę porażkę sprzed roku. Porażka zresztą może czasami nauczyć więcej niż 10 zwycięstw. Takie mam przekonanie. W końcu być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo. A zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska— dodał. Trzecia prawda to prawda o naszej aktywności. To my musimy ten wiatr zmian wywołać. Nie możemy tylko czekać na jakiś klucz czarnych łabędzi. Nie możemy biernie czekać. Musimy aktywnie działać dla wywołania tego nowego wiatru historii. Wierzę, że to zrobimy. Potrzebujemy planu, strategii, programu. Potrzebujemy 3 razy O: Oferta, Odbudowa i Odwaga. Zacznę od odwagi. To zaczyna się w naszych głowach i sercach. Nie możemy dać się zastraszyć tym łajdakom, oszustom, kompradorom — podkreślił były premier.

NBP kupił kolejne 22 tony złota!

Według podsumowań firmy Tavex, Narodowy Bank Polski (NBP) zwiększył rezerwy złota do 420 ton, co oznacza, że we wrześniu zakupiono dodatkowe 22 tony

NBP: aktywa rezerwowe Polski na koniec września br. wyniosły 195,3 mld euro

Na koniec września 2024 r. aktywa rezerwowe Polski miały wartość 195,3 mld euro, czyli były wyższe o 2,7 mld euro niż na koniec sierpnia br. - podał w poniedziałek Narodowy Bank Polski (NBP). W przeliczeniu na dolary amerykańskie aktywa rezerwowe wyniosły 218,8 mld dol. i były wyższe o 5,5 mld dol.

Tusk: Ustawa o składce zdrowotnej gotowa do końca roku

Warszawska konwencja programowa KO obfitowała w obietnice wyborcze. Na pewno nikt w przyszłym roku nie będzie płacił składki zdrowotnej od tzw. środków trwałych, czyli od części majątku firm, które
podlegają amortyzacji. Projekt ustawy o składce zdrowotnej przyjmiemy do końca roku” – zapowiedział Donald Tusk w trakcie odbywającej się dziś konwencji Koalicji Obywatelskiej.

Posłanka Lewicy walczyła o CPK i elektrownie atomowe.

W czwartek Sejm zmienił składy osobowe niektórych komisji sejmowych. Z komisji infrastruktury odwołano posłankę Lewicy Paulinę Matysiak, która jest znana w mediach ze swojego zaangażowania i poparcia dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK).

Zwrot w sprawie CPK. Podjęto decyzję ws. gruntów

Spółka Centralny Port Komunikacyjny (CPK) poinformowała o zamiarze wydzierżawienia rolnikom działek na terenie trzech gmin: Baranów, Teresin i Wiskitki. Umowy będą obowiązywały do końca 2025 roku, a ich podpisanie planowane jest na przełomie 2024 i 2025 roku.

Krytyczna sytuacja na dwóch kluczowych polskich lotniskach. "Wojsko musi się włączyć"

Poważne utrudnienia wynikające z remontu drogi startowej strategicznie ważnego lotniska w Rzeszowie w 2025 roku, podupadająca infrastruktura w krakowskich Balicach i brak perspektyw na budowę nowego pasa. Wiceminister infrastruktury Maciej Lasek w WNP.PL mówi o obawach i konieczności włączenia wojska w utrzymanie lotnisk cywilnych.

Orlen o reaktorze SMR: „zbyt ambitny cel”

Orlen: „Mówimy o pierwszym SMR potencjalnie w okolicach 2030 r., ale przed 2030 r. jest na pewno ambitnym terminem”

Dramat! Koszyk zakupów drożeje siódmy miesiąc z rzędu

Marzec +2,1 proc., kwiecień +2,4 proc., maj +2,9 proc, czerwiec +3,1 proc., lipiec +3,9 proc., sierpień +4,3 proc., wrzesień +4,9. Ile potrwają te wzrosty?

Dziś realna wartość drugiego progu PIT to 93 tys. zł

Brak waloryzacji progu podatkowego to w praktyce coroczna, stopniowa podwyżka podatków, szczególnie w okresach wysokiej inflacji.

To już przesądzone. Polacy zapłacą potężny podatek

Nadchodzi spora zmiana ws. składki zdrowotnej. Nie rozwiąże ona jednak jednego z najważniejszych problemów - publiczne wydatki na ten cel będą z każdym rokiem rosły. Skąd wziąć na to pieniądze?
Prawdopodobnie "dziura" będzie zasypywana z innych podatków. Kwota jest ogromna.

Premier Tusk porzucił swoją sztandarową obietnicę wyborczą - 60 tys. zł kwoty wolnej w PIT

Z tekstu komunikatu po posiedzeniu rządu, można wywnioskować, że w planie budżetowo- strukturalnym na lata 2025-2028, nie ma żadnych nowych wydatków na poziomie aż 1,2 proc. PKB, ale przeciwnie redukcja deficytu sektora finansów publicznych od 2025 roku. W pierwszym roku redukcja będzie niewielka, tylko o 0,2 proc. PKB z 5,7 proc. PKB w 2024 roku do 5,5 proc. w roku 2025, ale już od 2026, redukcje, będą znacznie głębsze, po ponad 1 proc. PKB rocznie. W 2026 roku poziom deficytu
ma już wynieść 4,5 proc. PKB, w 2027  roku- 3,7 proc. PKB, a w 2028 roku -2,9 proc. PKB, a ponieważ te wskaźniki dotyczą całego sektora rządowego i samorządowego, więc redukcje samych wydatków budżetowych, będą jeszcze głębsze, ponieważ deficyt całego sektora jest zwykle niższy, niż deficyt budżetowy. A więc na rocznicę powstania nowej koalicji rządowej, premier Tusk i minister Domański, podjęli decyzję, że ich sztandarowe zobowiązanie wyborcze o kwocie wolnej w wysokości 60 tys. zł w PIT, właśnie zostało wyrzucone do kosza.

Załamanie dochodów budżetowych jest faktem, są niższe o 41 mld zł. Do sierpnia deficyt wyniósł 89 mld zł

w połowie sierpnia ministerstwo finansów opublikowało komunikat prezentujący szacunkowe wykonanie budżetu w okresie styczeń-sierpień 2024 roku, z którego wynikało, że deficyt budżetowy po 8. miesiącach, wyniósł prawie 89 mld zł. Był on aż ponad 5-krotnie wyższy, niż w deficyt w tym samym okresie 2023 roku, który wyniósł 16,6 mld zł i to mimo tego mimo tego, że minister finansów już od połowy roku wyraźnie ogranicza wydatki budżetowe. Ponadto należy podkreślić, że w 2023 roku mieliśmy do czynienia w wyraźnym spowolnieniem wzrostu gospodarczego, a wzrost PKB w całym roku wyniósł tylko 0,2 proc.,  w tym w I i II kwartale był wręcz ujemny (wyniósł odpowiednio - 0,8 proc.
i -0,6 proc.), a w roku 2024 w I i II kwartale PKB wzrósł odpowiednio o 2 proc. i 3,2 proc. Niestety mimo znacznie wyższego wzrostu PKB w 2024 roku i podwyższonej inflacji, która wynosi już blisko 5 proc. wyraźnie widać załamanie dochodów budżetowych, których spadek o ponad 41 mld zł,
przewiduje minister finansów już na 4 miesiące przed końcem roku.  trzeba pamiętać, że sztucznie podwyższono dochody z VAT przerzucając 12 mld zł z grudnia 2023 roku na styczeń 2024 roku mechanizmem przyspieszonych zwrotów, przywrócono 5 proc. stawkę VAT na żywność, co zwiększy dochody z VAT o 12 mld zł w 2024 roku, wreszcie rośnie inflacja do ponad 5 proc. na koniec tego roku, co w oczywisty sposób zwiększa dodatkowo dochody z VAT. Jeżeli w tej sytuacji dochody budżetowe będą niższe niż planowano co najmniej o 41 mld zł, to konkluzja może być tylko jedna, wróciły mafie vatowskie.
Druzgocąca diagnoza działań obecnego rządu w zakresie gospodarki, finansów publicznych, strategicznych inwestycji szarej strefy i polityki rolnej.

Morawiecki bezlitośnie podsumował rządy Tuska: Obiecywali zrealizowanie 100 konkretów na 100 dni, mamy 300 dni i 300 kłamstw

Podczas dzisiejszej konwencji Koalicji Obywatelskiej premier Donald Tusk zapewnił, że jego rząd nie wycofuje się z żadnego złożonego zobowiązania. Szef rządu nie powiedział jednak, kiedy każda ze 100 obietnic, które jego rząd miał zrealizować w ciągu 100 dni, zostanie spełniona. Do słów Tuska nawiązał podczas kongresu PiS były premier Mateusz Morawiecki, który 100 konkretów KO nazwał „skrajną bezczelnością”. Obietnice, sto konkretów Koalicji Obywatelskiej to przykład skrajnej bezczelności, bankructwo wiarygodności w biały dzień — powiedział były premier Mateusz Morawiecki. Obiecywali zrealizowanie stu konkretów na sto dni, mamy trzysta dni i praktycznie trzysta kłamstw — zaznaczył. Dodał, że z taką rzeczywistością mamy dzisiaj do czynienia. Były premier ocenił, że obecny rząd ma „osłonę w kokonie medialnym”. Dodał, że działa na rzecz zagranicy, a premier Donald Tusk jest obcym premierem.

Polska wyprzedza 12 krajów UE w rankingu kapitału intelektualnego. Co stoi za sukcesem?

Znajdując się w pierwszej dwudziestce globalnego rankingu kapitału intelektualnego, Polska może czuć się dumna. Z wynikiem 52,4 punktów znacznie wyprzedza średnią światową. Liderem staje się Korea Południowa z 74,4 punktami, a w pierwszej trójce plasują się również Japonia i Chiny. Instytut przekazał, że w rankingu z 2023 roku średni wynik wyniósł 40, a więc o 12,4 punktów mniej niż uzyskała Polska. Liderem jest Korea Płd. z wynikiem 74,4. Na podium są też Japonia i Chiny. Polskę wyprzedziło 12 krajów członkowskich Unii Europejskich, w tym Czechy, Słowenia i Estonia. Niżej od nas znalazły się m.in. Litwa, Łotwa, Węgry, Kanada, Australia i Hiszpania. Najniższy wynik zanotował Afganistan (16,9) i większość krajów afrykańskich.
Zobacz twarde dane za 2023 rok! Mamy wartości PKB dla 40 największych gospodarek świata. Jak wypada Polska? Polskie PKB w latach 2000-2022 wzrosło aż o 264 proc.,co stawia nas na 5. miejscu w Europie. Wyprzedzają nas jedynie: Irlandia (+457 proc.), Malta (+312 proc.), Litwa (291 proc.) i Rumunia (+286 proc.).Bank Światowy opublikował jeszcze jedno niezwykle ciekawe zestawienie.
Zawęziliśmy je do TOP40 największych gospodarek świata. Polska znajduje się w tym rankingu na 20. miejscu.

Funkcjonariusze KAS przygotowali akt oskarżenia ministra Domańskiego i jego współpracowników
W tym tygodniu ukazał się list funkcjonariuszy Związku Zawodowego Alternatywa w Krajowej
Administracji Skarbowej (KAS), adresowany do premiera Tuska, który tak naprawdę jest aktem oskarżenia ministra finansów Andrzeja Domańskiego i jego współpracowników odpowiedzialnych za skarbowość. W tym swoistym akcie oskarżenia znalazły się między innymi informacje: o rozwiązywaniu komórek zwalczania przestępczości podatkowej i powoływanie w ich miejsce komórek analitycznych, o braku jakiegokolwiek rozliczania urzędów celno-skarbowych za wyniki zwalczania
przestępczości podatkowej, o „karuzelach kadrowych” na stanowiskach kierowniczych w tych urzędach, czy zakazie przeprowadzania kontroli bez wcześniejszego zawiadamiania podatników podejrzewanych o przestępstwa podatkowe. W tym ostatnim przypadku, chodzi o sytuacje, że służby skarbowe na podstawie informacji np. z Jednolitego Pliku Kontrolnego dochodzą do wniosku, że podatnik może wyłudzać VAT i do końca 2023 roku było tak, że natychmiast kierowano tam kontrolę, z prawie 100 proc. skutecznością, teraz takiego podatnika się wcześniej zawiadamia, chyba tylko po to, aby „zwinął interes”, a kontrola trafiła w pustkę. Nie ma najmniejszych powodów, żeby związek zawodowy reprezentujący ponad 50 proc. funkcjonariuszy chciał wprowadzać w błąd premiera, czy opinię
publiczną, więc te ciężkie oskarżenia, odzwierciedlają obecną rzeczywistość polskie skarbowości. Z pisma funkcjonariuszy KAS do premiera Tuska wynika, że opisana przez nich sytuacja, stwarza podejrzenie, że w rządzącej koalicji zapadła decyzja o politycznym przyzwoleniu na „prywatyzację podatków”, z której skwapliwie korzystają „przyjaciele” Platformy.

Nad finansami państwa zbierają się ciemne chmury. "Za kilka lat może być za późno"

Przyszłoroczny budżet państwa przewiduje gigantyczny deficyt na poziomie 288,77 mld zł, a koszty obsługi zadłużenia przekroczą aż 100 mld zł. Mimo to rząd nie zdecydował się na żadne długofalowe reformy społeczne, ani cięcia wydatków.

Jarosław Kaczyński: Powiedzieć coś dobrego o przyszłorocznym budżecie, to jak powiedzieć, że jestem wysokim blondynem

Projekt budżetu na 2025 r., po przyjęciu poprawek, zakłada, że dochody budżetu wyniosą prawie 632,85 mld zł, wydatki niespełna 921,62 mld zł, a deficyt ma wynieść maksymalnie 288,77 mld zł. Ponadto projekt zakłada m.in. 7-procentowy wzrost płac, 5 proc. podwyżki dla budżetówki, 3,9-procentowy wzrost gospodarczy i 5-procentową inflację. Wydatki na obronność mają sięgnąć 4,7 proc. przewidywanego PKB. W projekcie zaplanowano m.in. 124,3 mld zł na obronę narodową. Łącznie z wydatkami Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w przyszłym roku wydatki na obronę narodową sięgną 186,6 mld zł, czyli będą o 28,6 mld zł większe, niż planowano na ten rok. Oznacza to, że w 2025 roku wydatki na wojsko wyniosą 4,7 proc. PKB. Na ochronę zdrowia – łącznie z NFZ - zaplanowano 221,7 mld zł, co oznacza wzrost wydatków o blisko 31 mld zł. Poza tym 8,4 mld zł trafi na program „Aktywny rodzic”, na program „Rodzina 800 plus” 62,8 mld zł, a 3,2 mld zł na rentę wdowią. Na 13. i 14. emeryturę zostanie przeznaczonych 31,5 mld zł, a 24,2 mld zł trafi na waloryzację
świadczeń emerytalno-rentowych.

Jest źle, a Polacy uważają, że będzie gorzej

Przez cały trzeci kwartał roku prognozy sytuacji politycznej i gospodarczej były trochę gorsze niż w drugim kwartale . W piątek CBOS opublikował raport Kwartalny bilans nastrojów społecznych. Wynika z niego, że pod koniec trzeciego kwartału postrzeganie sytuacji politycznej było podobne do rejestrowanego w drugim kwartale. „Niezadowolenie z sytuacji politycznej było silniej wyrażane niż zadowolenie” – czytamy w raporcie. Wzrost pesymizmu nastąpił w lipcu, zaś w kolejnych miesiącach prognozy poprawiały się.Pomimo tego przez cały trzeci kwartał w przewidywaniach odnoszących się do sytuacji politycznej silniej wyrażany był pesymizm niż optymizm. Także prognozy dot. sytuacji gospodarczej były gorsze niż w drugim kwartale - podał CBOS.Przez cały trzeci kwartał średnie prognozy osiągały wartości ujemne, co oznacza, że obawy przed pogorszeniem sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższego roku były silniejsze niż nadzieje na poprawę.

Co z obietnicami wyborczymi? Biznesowi chodziło o coś zupełnie innego

Najważniejsze w ostatnich tygodniach słowo w rozmowach o polskiej gospodarce – budżet. Ale także cały katalog proinwestycyjnych spraw, które wciąż nie znalazły finału, ponieważ brakuje pieniędzy.

Unia Europejska dążąc do zmniejszania emisji gazów cieplarnianych w gospodarce, narzuca uczestnikom rynku energetycznego coraz większe zobowiązania. Dla firm oznacza to poważne wyzwania, dla tych energochłonnych to walka o życie.

Minister Siekierski odstępuje od podwyższenia do 70 proc. dopłat do ubezpieczenia upraw!

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi postanowił odstąpić od projektowanego podwyższenia stawki dopłat z budżetu państwa do składek ubezpieczenia upraw do 70 proc. i proponuje pozostawienie ich
na poziomie obecnie obowiązującym, tj. 65 proc. Wcześniej procedowany projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich zakładał podwyższenie dopłat
do 70 proc. Stały Komitet Rady Ministrów postanowił odroczyć rozpatrzenie projektu.

Dla osób o niskich dochodach koszty mieszkaniowe okazują się coraz większym obciążeniem. Na całym terytorium OECD ludzie mają trudności z pokryciem rachunków za dach nad głową. Gdzie sytuacja jest najcięższa? Polska znalazła się w gronie sześciu krajów, w których mniej niż połowa gospodarstw domowych o niskich dochodach posiadających kredyt hipoteczny boryka się z całkowitymi kosztami mieszkaniowymi, które wynoszą ponad 40% ich dochodu. Podobna sytuacja jest również w Finlandii, Islandii, Włoszech, Norwegii i Szwajcarii.

To, co się dzieje, jeśli chodzi o działalność prokuratury, CBA i CBŚ, urąga - zdaniem Janusza Steinhoffa - wszelkim standardom państwa prawa. "Pora bić na alarm. Trzeba z tym skończyć, bo to ośmiesza nasz
kraj. Potrzebujemy rewolucji" - podkreśla były wicepremier.

Prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawy dotyczące TK

Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej dwie ustawy dotyczące TK - poinformowała Kancelaria Prezydenta. Chodzi o dwie ustawy mające zreformować Trybunał -nową ustawę o TK oraz ustawę zawierającą przepisy wprowadzające.

Resort klimatu zmienił uzgodniony projekt. Dwie branże alarmują: upadną małe polskie firmy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska już po zakończonych konsultacjach społecznych istotnie zmieniło projekt rozporządzenia, w którym mowa jest o drewnie energetycznym. Zakazano w nim używania wiórów, trocin czy zrębek do celów energetycznych oraz do produkcji pelletu. Na zmianach tych skorzystałaby tylko jedna branża.

Miliardowy dług branży motoryzacyjnej

Na 252 tys. firm handlu autami i częściami oraz naprawie pojazdów samochodowych, ponad 14 tys. (5,6 proc.) stanowili zadłużeni przedsiębiorcy

Miażdżące wyniki konsultacji społecznych ws. moratorium. 90 proc. leśników jest przeciw.

Największy polski bank sprzeda obligacje za grubo ponad miliard złotych

Bank PKO BP zakończył proces budowania księgi popytu dla 10-letnich, podporządkowanych obligacji kapitałowych o wartości nominalnej 1,5 mld zł. Ze względu na duże zainteresowanie stopa redukcji wyniosła 8,56 proc.

Więcej pieniędzy dla uchodźców: Rząd da miliony!

W tym roku niemal dwa razy więcej cudzoziemców dostaje w Polsce pomoc socjalną - czytamy w środowym wydaniu „Rz”.

Oto oszczędności Polaków. Jesteśmy na szarym końcu w UE

Stopa oszczędności Polaków nigdy nie była wysoka, ale najnowsze dane Eurostatu uplasowały nasz kraj na trzecim miejscu od końca w Unii Europejskiej. Ze względu na wysoką inflację po pandemii oszczędności Polaków zaczęły się kurczyć.

"Zobaczcie, jak są zarządzane spółki Skarbu Państwa". Słabną wyniki

Wyniki finansowe w dół. Z 22 analizowanych firm blisko połowa zanotowała straty. W drugim kwartale większość spółek znajdowała się już pod nowymi rządami, a proces wymiany kadry, który rozpoczął się w pierwszym kwartale, został w dużej mierze zakończony. Mimo to nowe władze nie poprawiły sytuacji finansowej spółek, co szczególnie widać po wynikach finansowych netto.
Domy pomocy społecznej w Polsce znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Samorządowcy zwracają uwagę, że system finansowania placówek wymaga pilnej zmiany. – Potrzebujemy tych pieniędzy jak najszybciej –podkreśla Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Z Niemiec płyną kolejne fatalne informacje. Jest gorzej niż było

Fatalne wieści napływają z Berlina. Największa europejska gospodarka ma problemy. Niemiecki rząd właśnie pogorszył swoją prognozę PKB na obecny rok. Berlin spodziewa się obecnie spadku PKB o 0,2 proc., podczas gdy w kwietniu przewidywano jego wzrost o 0,3 proc.

Tusk zapowiada obronę Turowa, ale...

Premier chce bronić Turowa, ale "nie kosztem ludzi po stronie czeskiej". A co z wyrokiem TSUE, po którym kopalnia i elektrownia będą zamknięte w 2026 r.?

Budżet na granicy szaleństwa finansowego

Dr Zbigniew Kuźmiuk: Rozmiary deficytu są ogromne, że stanowi on blisko 50 proc. planowanych dochodów budżetu, co jest propozycją wręcz nieodpowiedzialną.
Rząd Donalda Tuska traktuje Inicjatywę Trójmorza pragmatycznie. To projekt, który ma znaczenie dla infrastruktury i energetyki w regionie. Na poziomie politycznym nie interesuje on rządzących.
Realizację idei chętnie oddadzą Kancelarii Prezydenta.

Drastyczne cięcia budżetowe. Ponad 40 mld zł rocznie, po wyborach prezydenckich. Rząd przyjął specjalny projekt

Polska w związku z dwoma wręcz kosmicznymi deficytami budżetowymi zarówno w 2024 roku w wysokości 182 mld zł, jak tym planowanym na rok 2025 w wysokości blisko 290 mld zł, znacząco powiększyła wielkość długu publicznego, który w roku przyszłym zbliży się do 60 proc. PKB
(kolejnego kryterium z Maastricht), a w kolejnych latach go przekroczy, więc we wspomnianym planie. także musiała się znaleźć ścieżka zejścia poniżej tego poziomu. Komunikat wydany po posiedzeniu rządu dotyczący tego dokumentu jest niezwykle oszczędny w informacje, chodziło o to aby do opinii publicznej, przedostało się jak najmniej szczegółów, w związku z tym zostały w nim zawarte ogólne informacje o zejściu z deficytem sektora finansów publicznych do 2,9 proc. PKB w 2028 roku,
a długu publicznego poniżej 60 proc. PKB, dopiero w roku 2030. Z tekstu komunikatu można było wywnioskować, że redukcja deficytu w 2025 roku, a więc roku wyborów prezydenckich, będzie niewielka tylko o 0,2 proc. PKB z 5,7 proc. PKB w 2024 roku do 5,5 proc. w roku 2025, ale już
od 2026, redukcje, będą znacznie głębsze, po ponad 1 proc. PKB rocznie. W 2026 roku poziom deficytu ma już wynieść 4,5 proc. PKB, w 2027 roku-3,7 proc. PKB, a w 2028 roku -2,9 proc. PKB, a ponieważ te wskaźniki dotyczą całego sektora rządowego i samorządowego, więc redukcje samych
wydatków budżetowych, będą jeszcze głębsze, ponieważ deficyt całego sektora jest zwykle niższy, niż deficyt budżetowy. Na przykład w roku 2025 deficyt budżetowy ma wynieść aż 7,3 proc., a deficyt sektora tylko 5,5 proc. co oznacza, że w niektórych częściach tego sektora, będą nadwyżki, w tym przypadku w podsektorze samorządowym. Z kolei dług publiczny w 2025 roku gwałtownie zbliży się do 60 proc. PKB, czyli kolejnego kryterium z Maastricht (wyniesie 59,8 proc. PKB), w latach
2026-2028 przekroczy ten poziom do blisko 62 proc. PKB, a w roku 2030 zostanie wg tego dokumentu, obniżony do poziomu poniżej 60 proc. PKB.

Zjednoczenie PiS i Suwerennej Polski stało się faktem! Prezes Kaczyński i Patryk Jaki podpisali wspólne zobowiązania

Wspólna deklaracja PiS i Suwerennej Polski składa się z 10 punktów. Dotyczą one m.in. pracy nad nową konstytucją, odrzuceniem Zielonego Ładu oraz rozliczeniem „ekipy Tuska”. Po złożeniu podpisów pod wspólną deklaracja, głos zabrał na krótko prezes Kaczyński. Były liczne wątpliwości, ale sądzę, że to sądzę, że to przemówienie, które żeśmy wysłuchali, mówię o wystąpieniu prezesa Jakiego, powinno wszystkie te wątpliwości rozwiać. Idziemy jedną drogą, mamy wspólne cele, i to co było, chociaż było różnie, nie może się w tej chwili liczyć. Liczy się zwycięstwo— podkreślił.

Mateusz Morawiecki przestrzega: "Szykuje się rewolucja. Zła rewolucja, która może być fatalna w skutkach dla Polski"

Jak podkreślił w swoim wpisie były szef rządu, „najnowsze koncepcje budżetowe postulowane przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen de facto oznaczają zniszczenie polityki regionalnej UE”. Dlaczego? Do tej pory środki unijne były rozdzielane w ramach ponad 500 programów. Od teraz ten system ma być zastąpiony przez 27 narodowych programów operacyjnych. Co to oznacza
w praktyce? Dotąd pieniądze z Unii otrzymywały konkretne regiony Polski, jak i innych państw wspólnoty. Społeczności lokalne mogły wedle uznania decydować, jak i na co będą wydatkowane środki. Po zmianach wszelkie unijne dotacje trafią do rządu danego państwa i to on zdecyduje, co się
stanie z nimi dalej — wyjaśnił Mateusz Morawiecki.  Jak zaznaczył, „ta rewolucja, która miałaby być związana z budżetem UE na lata 2028-2034, obróciłaby w pył dotychczasowy dobry system, który
pozwalał różnym częściom Polski na równomierny i harmonijny rozwój”. Kto by się rozwijał? Ten, kto zostałby wskazany przez rząd — dodał. Co na to polskie władze? Co na to polski komisarz w UE Piotr Serafin, odpowiadający za sprawy budżetowe? Bo co o takich pomysłach sądzi Polska lokalna, chyba wszyscy wiemy— spuentował Morawiecki.

Beata Szydło alarmuje ws. planów KE! "To oznaczałoby stworzenie europejskiego nadpaństwa rządzonego przez von der Leyen"

Komisja Europejska chce nałożyć na kraje członkowskie rygorystyczne warunki uzyskania pieniędzy z budżetu UE, który będzie obowiązywał w latach 2028-2034 - poinformował portal Politico. Odnosząc się do tej kwestii Beata Szydło przypomniał, że pieniądze z unijnej kasie pochodzą od państw członkowskich. Europosłanka PiS zwróciła uwagę m.in. na problem niszczenia europejskiej konkurencyjności. W dalszej części wpisu Szydło alarmuje ws. planów KE i przypomina o szantażu wobec Polski ws. KPO. Von der Leyen oraz reszta komisarzy zaczęli się jednak w ostatnich latach zachowywać, jakby faktycznie wyciągali pieniądze z rękawa. Co więcej, zaczęli wręcz szantażować państwa członkowskie, wykorzystując do tego środki pozyskane właśnie od tych państw. Najlepszym przykładem takiej polityki jest kwestia KPO dla Polski. Teraz, jak odkryli dziennikarze, Komisja Europejska chce iść jeszcze dalej. W poufnym dokumencie dotyczącym przygotowań do kolejnej europejskiej perspektywy budżetowej (od 2028 roku), KE zawarła plan mający na celu… wykorzystanie środków budżetowych UE do zmuszania krajów członkowskich, aby wykonywały polecenia Komisji Europejskiej. Krótko mówiąc, von der Leyen chce brać pieniądze od krajów UE, a następnie odmawiać im wykorzystywania tych środków, jeśli von der Leyen się coś nie spodoba. To oznaczałoby tak naprawdę stworzenie europejskiego nadpaństwa rządzonego przez von der Leyen - i to bez zmiany Traktatów Europejskich– pisze była premier.

Kaczyński: mamy anarchię prawną na wielką skalę i władzę, która nie uznaje konstytucji

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że mamy anarchię prawną na wielką skalę i władzę, która nie uznaje konstytucji, ustaw, wyroków. Gdy zmieni się władza, a głęboko wierzę, że tak się stanie, trzeba będzie stworzyć system, który nie będzie tak łatwy do podważenia - powiedział. Mają racje ci, którzy mówią, że III Rzeczpospolita się skończyła. Zniszczyli ją nie ci, którzy ją krytykowali, ale ci, którzy ją opiewali, czyli Tusk, Bodnar, Sienkiewicz i inni. Krytykowali ją ludzie obozu patriotycznego, a zabili ludzie obozu niemieckiego. I nie ma już III Rzeczypospolitej, państwa ułomnego, ale przynajmniej udającego praworządność. Mamy anarchię prawną na wielką skalę i władzę, która nie uznaje Konstytucji, ustaw, wyroków (…). Gdy zmieni się władza, a głęboko wierzę, że tak się stanie, trzeba będzie stworzyć system, który nie będzie tak łatwy do podważenia. Konstytucja uchwalona w 1997 roku upadła, i potrzebne jest uchwalenie nowej konstytucji przez nowy parlament, o ile będzie w nim większość opcji demokratyczno-niepodległościowej. Dziś jest pustka, a obecna konstytucja po prostu zawiodła, okazała się tak słaba, tak pozbawiona realnych konstrukcji zabezpieczających, że musi w to miejsce wejść coś nowego — powiedział prezes Jarosław Kaczyński.

sobota, 5 października 2024

Reżim Tuska niszczący Polskę jest razwiedką przed zamordyzmem demokratycznym.

 

W Polsce nie ma już śladu jakiejkolwiek praworządności. Obowiązuje bieżąca wola jednego człowieka, czyli Tuska

Przedstawiciele rządu Donalda Tuska nie chcą uznać uchwały Izby Karnej Sądu Najwyższego, zgodnie z którą to Dariusz Barski jest Prokuratorem Krajowym. „To jest selekcjonowane wyroków Sądu Najwyższego, a to oznacza, że w Polsce nie ma już śladu jakiejkolwiek praworządności, że w gruncie rzeczy prawo nie obowiązuje, obowiązuje bieżąca wola władzy, a w gruncie rzeczy jednego człowieka, czyli Donalda Tuska”. Prezes PiS wypowiedział się też na temat finansowej sytuacji państwa. Za naszych
czasów, i mówię to też o latach 2005-2007, mimo bardzo ciężkiego początku, a jeżeli chodzi o te dwie kadencje, to także mimo różnego rodzaju bardzo poważnych kryzysów, to jednak dawaliśmy sobie radę. To wynikało ze zwykłej umiejętności rządzenia i opanowania ogromnej patologii, korupcji. Tutaj takim przykładem (…) była sprawa VAT-u. Natomiast oni sobie z tym nie dają rady, a dlaczego, to mam nadzieję, że kiedyś odpowiednie organy, a być może historycy to wyjaśnią — zaznaczył prezes PiS.

Rządy Tuska ekspresowo powiększa zadłużenie kraju!

NBP: Zadłużenie zagraniczne wzrosło do 406,44 mld euro na koniec II kw. 2024 r. Zadłużenie sektora rządowego wzrosło w rok o 20 proc. Na koniec II kw. 2023 r. zadłużenie zagraniczne wynosiło 375,42 mld euro. Zadłużenie zagraniczne sektora rządowego wzrosło w II kw. 2024 r. do 117,69 mld
euro z 113,24 mld euro w poprzednim kwartale i było wyższe niż 98,14 mld euro odnotowanych rok wcześniej, wzrastając o 20 proc. w sali roku. Zadłużenie z tytułu „inwestycje bezpośrednie - instrumenty dłużne” wyniosło na koniec II kw. 2024 r. 118,03 mld euro wobec 118,8 mld euro kwartał
wcześniej i 117,46 mld euro rok wcześniej.

Rośnie zadłużenie zagraniczne Polski

Zadłużenie zagraniczne brutto Polski wzrosło w II kwartale 2024 r. do 406.444 mln euro z 400.327 mln euro w I kwartale, po korekcie z 400.216 mln euro - poinformował w poniedziałek Narodowy Bank Polski.

Do Sejmu wpłynął projekt budżetu na 2025r. z wielkim deficytem

Rząd wywiązał się z obowiązku i przekazał do Sejmu projekt budżetu na 2025 rok do 30 września, tyle tylko, że jest to pierwszy po roku 1989 budżet, w którym żeby pokryć zaplanowane wydatki, aż 1/3 środków trzeba pożyczyć. Według projektu budżetu dochody mają wynieść ponad 632 mld zł,
wydatki blisko 922 mld zł, co oznacza, że deficyt budżetowy wyniesie prawie 289 mld zł, a więc jak już wspomniałem, żeby pokryć zaplanowane wydatki, aż 1/3 środków finansowych, rząd Tuska będzie musiał pożyczyć. Drugim swoistym „osiągnięciem” rządu Tuska, zawartym w projekcie budżetu jest fakt, że wspomniany deficyt stanowi blisko 50 proc. zaplanowanych dochodów budżetowych, w historii budżetów po roku 1989, także nigdy, nie było takiej sytuacji. Trzecie „osiągnięcie” jest takie, że dochody budżetowe w 2025 roku mają być, aż o około 50 mld zł niższe, niż dochody budżetowe zaplanowane na rok 2024, co w sytuacji wzrostu gospodarczego w wysokości 3,1 proc. PKB w 2024 roku i zaplanowanego na rok 2025 w wysokości aż 3,9 proc. PKB, co jest sytuacją wręcz niewytłumaczalną. Wreszcie czwarte „osiągnięcie” to najwyższe w historii potrzeby pożyczkowe budżetu, te brutto to aż 553 mld zł, a te netto to aż 337 mld zł, przy czym przewiduje się te krajowe to kwota ponad 246 mld zł, a zagranicznych ponad 120 mld zł.

Rząd zmienił budżet na 2025 r. Opozycja krytykuje. "Środki nieadekwatne do potrzeb"

Szef Ministerstwa Finansów Andrzej Domański zapewnił po sobotnim posiedzeniu rządu, że finanse publiczne są gotowe na finansowanie usuwania skutków powodzi. Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, zmiany w budżecie na 2025 r. są nieadekwatne do skali zniszczeń i potrzeb po powodzi. Jako premier w ostatnich latach wielokrotnie musiałem mierzyć się z kryzysami na skalę ogólnopolską i międzynarodową. Przez 7 lat odbyłem setki sztabów kryzysowych, w trakcie pandemii koronawirusa czy wojny na Ukrainie. Państwo działało szybko i sprawnie, by obywatele mogli otrzymać realne wsparcie w sposób błyskawiczny. Obecny rząd pozoruje próbę wymyślenia koła na nowo, zamiast wykorzystać sprawdzone rozwiązania, które zostawiliśmy w postaci licznych Tarcz Antykryzysowych. Nasi rodacy potrzebują teraz realnego wsparcia, dlatego jako merytoryczna opozycja wychodzimy do rządzących z konkretną ofertą. Proponujemy przyjęcie ustaw, które wprowadzą w życie 8 rozwiązań:

1. Tarcza Finansową PFR dla firm dotkniętych skutkami powodzi, która ochroni miejsca pracy
2. Zwolnienie z ZUS dla przedsiębiorców do końca 2024 r.
3. Dopłata dla rolników do utraconych dochodów
4. Program Inwestycji Strategicznych - 25 mld zł na odbudowę dróg, szkół i mostów
5. Popowodziowa ulga podatkowa - kwota wolna 60 tys. zł dla powodzian
6. Fundusz Odbudowy Domów - 100% pokrycia kosztów ich odtworzenia przez
państwo
7. Ekspresowe wsparcie - jednorazowy przelew w kwocie 24 tys. zł dla każdego gospodarstwa domowego, które ucierpiało w powodzi
8. Inwestycje w dodatkowe zbiorniki i instalacje przeciwpowodziowe
Jesteśmy gotowi procedować te rozwiązania w trybie natychmiastowym. Wszystko po to, by tysiące powodzian zmagających się z ogromną życiową tragedią otrzymało prawdziwe wsparcie ze strony państwa polskiego.

Obniżki stóp w NBP? Jest już konkretna perspektywa

Prezes NBP Adam Glapiński: po marcowej projekcji inflacyjnej NBP -jeśli inflacja ustabilizuje się - RPP może przystąpić do dyskusji o obniżkach stóp

Złoto Glapińskiego. NBP ma go już rekordowe 420 ton!

Prezes NBP prof. Adam Glapiński: polskie zasoby złota przewyższyły zasoby Wielkiej Brytanii.

Prezes Glapiński: Do końca 2024 r. wskaźnik inflacji konsumenckiej może utrzymywać się w przedziale 4,5-5 proc.

Roczna dynamika PKB w III kwartale mogła być zbliżona do 3 proc., czyli mniej więcej taka jak w II kwartale - oświadczył prezes NBP Adam Glapiński. Jak dodał, w Polsce trwa ożywienie, choć sygnały z gospodarki są mieszane -zarówno dobre, jak i złe. Jak mówił Glapiński podczas konferencji prasowej, cieszy wyraźny wzrost konsumpcji. Z drugiej strony dynamika inwestycji prawdopodobnie jest bardzo niska, a przemysł i eksport radzą sobie słabo, czego przyczyną jest sytuacja w strefie euro, u głównych odbiorców, a w szczególności w Niemczech - wskazał prezes NBP. Jak dodał, Niemcy to główny partner handlowy Polski, a trzeci rok zmagają się oni ze stagnacją i nie ma wyraźnych
sygnałów poprawy. Glapiński poinformował także, że we wrześniu prawdopodobnie wzrosła inflacja bazowa. Częściowo jest to skutkiem statystycznym i efektem bazy, a częściowo może być związane
z utrzymującym się wzrostem płac - stwierdził. Inflacja bazowa niepokojąco wysoka i nie ma tendencji do obniżenia - oświadczył Glapiński. Jak jednocześnie zaznaczył, inflacja bazowa w Polsce jest
jednak najniższa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Bank Pekao: inflacja wzrośnie do ok. 6 proc. w I kw. 2025 r.

Z początkiem przyszłego roku inflacja wzrośnie i sięgnie ok. 6 proc. w I kw. 2025 r. – napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS. Ocenili, że inflacja w II połowie 2025 r. roku spadnie do ok. 4-4,5 proc.

Polacy drżą przed rachunkami. Boimy się, że nie starczy nam pieniędzy

Raport Santander Consumer Banku ujawnia, że dla niemal połowy Polaków największym wyzwaniem finansowym tej jesieni są bieżące rachunki. Codzienne wydatki na jedzenie i środki czystości to także
istotny problem. Dowiedz się, jak Polacy radzą sobie z tymi wyzwaniami.

Zatarł się silnik Europy. Nadciąga widmo recesji i fala zwolnień

Niemiecko-francuski silnik Europy się zatarł. Od wielu miesięcy najpotężniejsze gospodarki Unii Europejskiej jadą na jałowym biegu. Niemieckie i francuskie wskaźniki PMI w przemyśle i usługach spadły do poziomu zwiastującego recesję. Przez Europę przetacza się fala zwolnień.

Idzie wielkie bezrobocie? "Coraz mniej ofert"

Liczba ofert pracy zarejestrowanych w urzędach pracy zmalała w sierpniu w ujęciu miesięcznym o 18 proc. i była również o ponad 16 proc. niższa rdr.

Litwiniuk z RPP: podwyżka płac prezesa i wiceprezesów NBP sięgnie 20 proc.

Podwyżka płac prezesa i wiceprezesów Narodowego Banku Polskiego, wynikająca z uchwały dotyczącej premii, wyniesie ok. 20 proc. –powiedział PAP członek RPP Przemysław Litwiniuk. Według niego 15 proc.
to efekt wzrostu premii, a 5 proc. to konsekwencja podwyżki wynikającej z projektu budżetu państwa.

Karuzele kadrowe w SSP mają swoje konsekwencje. Dochody z CIT spadły o ponad 12 mld zł.

Dobre wyniki finansowe osiągnęły największe polskie banki, takie jak: PKO BP, Pekao oraz Alior, a także główny polski ubezpieczyciel, czyli PZU, oraz koncerny energetyczne takie jak: PGE, Enea  oraz Energa.
Jednak finanse banków mają się dobrze, głównie ze względu na podwyższone stopy banku centralnego, będące konsekwencją walki z inflacją i w związku z tym wysokimi stopami oprocentowania kredytów. Natomiast ujemne wyniki finansowe za II kwartał 2024 roku, miały SSP takie jak: Polimex, Polski Holding Nieruchomości, Zakłady Azotowe Police, Puławy i Grupa Azoty, i  koncern Orlen.Ma to swoje konsekwencje dla dochodów budżetu państwa, ponieważ SSPsą największymi płatnikami podatku dochodowego od osób prawnych (CIT),a w pierwszej 10-tce płatników tego podatku jest ich aż 8, to załamanie ich wyników finansowych widać we wpływach tego podatku do budżetu. Otóż, jak wynika z komunikatu ministerstwa finansów z wykonania budżetu w okresie styczeń- sierpień 2024 roku, wpływy z CIT wyniosły 41,7 mld zł, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego wyniosły aż 54,1 mld zł. Przy czym przypomnijmy jeszcze raz: w roku 2023 w dwóch pierwszych kwartałach mieliśmy ujemny wzrost gospodarczy (odpowiednio -0,8 proc. PKB i -0,5 proc. PKB), a wzrost PKB w całym roku wyniósł tylko 0,2 proc., a w 2024 roku wzrost PKB wyniesie ponad 3 proc.

Na odbudowę po powodzi w tym i następnym roku tylko 5 mld zł, bo budżet sam jest pod wodą

Krach Tuska: Polski komisarz pod niemieckim nadzorem

Piotr Serafin funkcję komisarza UE ds. budżetu obejmie prawdopodobnie 1 grudnia. Ale już teraz przewodnicząca Komisji Europejskiej organizuje mu najważniejsze zadanie: projekt budżetu UE na lata 2028-34. Z dokumentu, który widziała „Rzeczpospolita”, wynika, że Niemka chce demontażu polityki regionalnej - ujawnia portal rp.pl. Plan niemieckiej przewodniczącej daje bezpośredni nadzór w sprawie projektu budżetu jej samej i sekretarz generalnej KE, która jest urzędniczką całkowicie zależną od von der Leyen. W dokumencie, który wiedzieliśmy, przewidziane jest stworzenie komitetu sterującego, w którym oprócz Serafina będą wspomniane dwie osoby – twierdzi portal rp.pl

PKP Cargo podpisało z MW Rail list intencyjny ws. wynajmu nieruchomości

PKP Cargo i PKP Cargotabor podpisały list intencyjny z MW Rail ws. ewentualnego wydzierżawienia lub wynajmu nieruchomości w Olsztynie i wyposażenia Cargotabor - przekazał w czwartek w komunikacie przewoźnik towarowy. Dodano, że zgodę musi wyrazić PKP, czyli obecny właściciel nieruchomości.

Polska pod Gauleiterem w interesie Niemiec wstrzymuje rozwój gospodarczy kraju i zadłuża

Sumy idą w miliardy. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego podjął się obrony kopalni Turów, jej zasobów energetycznych dających 9 proc. energii krajowej oraz tysięcy miejsc pracy, gabinet Donalda Tuska po skargach niemieckich ekologów przy pomocy przychylnej liberałom nadzwyczajnej kasty decyduje o zamknięciu kopalni w 2026 r. Pada też zapowiedź zamknięcia w przyszłym roku kopalni Bobrek. Pamiętna walka rządu PiS, szczególnie śp. prof. Jana Szyszko, o dobrostan naszych lasów kończy się
oddaniem pod zarząd ekologom 20 proc. lasów. Będą o nie dbali tak, jak zadbało o zabezpieczenie przeciwpowodziowe nowe kierownictwo państwowej spółki Wody Polskie, wyczyszczone z fachowców podejrzanych o „pisowskie odchylenie”. Tak się dzieje, gdy do władzy dochodzą kompletni dyletanci
ślepo posłuszni władzy Gauleitera. Polska pod Gauleiterem w interesie Niemiec wstrzymuje rozwój gospodarczy kraju i zadłuża go. Zaplanowany deficyt budżetowy w 2024 r. ma wynieść prawie 165 mld zł. Prognoza dochodów budżetu państwa to ponad 683 mld zł, spadają przychody spółek skarbu państwa, w tym gwałtownie zyski ORLENU. Zmniejszają się wpływy z podatku VAT. Nie podaję danych, gdyż Ministerstwo Finansów powróciło do kreatywnej księgowości.

Prof. Piotr Gliński: Mamy do czynienia z sytuacją zmiany ustroju, czyli rodzajem pełzającego zamachu stanu

Możemy porównać. To jest nieprawda, że były jakieś czystki w kulturze w porównaniu do tego, co się obecnie dzieje. Dzisiaj został bezprawnie w trakcie kadencji odwołany 28. dyrektor w związku z pretekstami. Często to się odbywa w atmosferze szantażu, nacisku, prób przekupstwa. To są naprawdę metody stalinowskie— ocenił polityk. Mamy do czynienia z sytuacją zmiany ustroju, czyli rodzajem pełzającego zamachu stanu. To jest ćwiczenie prowadzące do zainstalowania w Polsce
czegoś w rodzaju hybrydowej dyktatury. Bo to jest dyktatura, gdzie jest jeszcze wiele obszarów wolności, gdzie jeszcze możemy rozmawiać. I ta hybrydowa dyktatura ma jeszcze tę cechę, że jest nieuchwytna — zaznaczył Piotr Gliński.

Prezydent: z Dariuszem Barskim rozważamy, jakie podjąć działania, by przywrócić praworządność

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że we wtorek rano rozmawiał z Dariuszem Barskim o krokach, jakie można podjąć, by przywrócić w Polsce praworządność. Według prezydenta, Dariusz Barski jest prokuratorem krajowym.

Reżim Tuska niszczący Polskę jest pieszczony przez instytucje UE i rządy, gdyż jest razwiedką przed zamordyzmem demokratycznym

To, że Koalicja 13 Grudnia oraz rząd Donalda Tuska rozwalają sądownictwo, państwo prawa, praworządność oraz ustrój państwa jest do udowodnienia w 15 minut. I obecna władza wie, że tak jest. Wie, gdyż całkiem świadomie, a wręcz perwersyjnie – kpiąc sobie przy tym z obywateli - łamie trzy fundamentalne artykuły konstytucji: art. 2. (zasada państwa prawa), art. 7. (zasada legalizmu) oraz art. 10. ust. 1. (zasada podziału i równowagi władz). Nad tym nie trzeba się więc rozwodzić. To, co wyprawia reżim Tuska w Polsce dlatego nie wzbudza protestów instytucji Unii Europejskiej, gdyż zarówno dla poszczególnych rządów państw członkowskich, jak i dla tych instytucji UE, to u nas dokonuje się historyczny eksperyment. Chodzi o wprowadzenie ustroju, który można nazwać zamordyzmem demokratycznym, przy czym demokratyzm jest tu tylko ornamentem, choć wciąż jeszcze odbywają się wybory. Ale instytucje UE są już na etapie karania społeczeństw, które „źle” wybrały
i na etapie bardzo szerokiej interwencji, żeby te „złe” wybory cofnąć. To także przećwiczono na Polsce za rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego.

Rząd wywraca Okrągły Stół. Wszystko wskazuje na to, że zbliża się koniec III RP. Są cztery możliwe scenariusze

Ekipa Donalda Tuska zaczęła od rozwiązań siłowych, początkowo uzasadniając to obowiązującym prawem, a gdy to tu i tam zawiodło, po prostu stosując politykę faktów dokonanych. Oczywiście metoda
na rympał nie była stosowana wszędzie, na przykład zmiany w spółkach skarbu odbywały się z grubsza lege artis (jakość nowych kadr to inna sprawa). Ale kilka obszarów, gdzie użyto rozwiązań pozaprawnych wystarczy, by uznać, że konsensus III RP został porzucony. Do tego dochodzą najróżniejsze legalne i nielegalne działania obliczone nie tyle na zniszczenie opozycji (jak twierdzą niektórzy), ile na sparaliżowanie jej i pozbawienie na długie lata możliwości skutecznego przeciwstawiania się polityce rządu.  Po jakimś czasie pojawiła się formułka mająca usprawiedliwić łamanie prawa i obyczaju politycznego. Premier Donald Tusk użył tu pojęcia tzw. demokracji
walczącej, nie bawiąc się zresztą w jakieś pogłębione analizy. Dość mu było powiedzieć, że przywracanie praworządności może być niepraworządne, a wielkie dzieło odbudowy demokracji liberalnej zasługuje na wszelkie narzędzia i środki, choćby nie były one w systemie prawnym przewidziane. Wybuchu entuzjazmu jakoś nie było słychać.