48 lat temu kard. Karol Wojtyła został papieżem. "Nie lękajcie się!"
Prezes PiS przed TK: Ta władza odrzuciła prawo
„Obok kłamstwa ta władza odrzuciła prawo. To nie są już pojedyncze akty łamania prawa. To jest stwierdzenie, że prawo po prostu nie obowiązuje, że obowiązuje wola władzy” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas demonstracji w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Jarosław Kaczyński określił Trybunał Konstytucyjny oraz Narodowy Bank Polski jako dwie ostatnie instytucje, które nie zostały jeszcze opanowane przez obecną władzę. Przestrzegł przed potencjalną próbą przejęcia kontroli nad bankiem centralnym. Musicie państwo pamiętać, że być może niedługo przyjdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i Banku Narodowego bronić (...) Chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co nas prowadzi do biedy, do nędzy. Chodzi tutaj przede wszystkim o euro – powiedział Kaczyński.
Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie. Nie zginie. Tysiące ludzi tutaj, jeszcze nie wszystkie autokary dotarły, są kontrolowane, przetrzymywane. Bardzo wam dziękujemy. Dzisiaj dokładnie, 17 października, mija dokładnie 29 lat od wejścia w życie polskiej konstytucji - przypomniał polityk. 29 lat czytają tę konstytucję ci oszuści, którzy w tamtym budynku stacjonują, i nic nie rozumieją. A przecież konstytucja, nawet jeśli po polsku dobrze nie rozumieją, to przecież na stronach sejmowych przetłumaczona jest także na język niemiecki. Ten oszust, który tam siedzi i któremu bliżej do Für Deutschland, niech po niemiecku sobie przeczyta Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. A w tej konstytucji, choć ona jest trudna, choć została w tym zakresie przez tych, którzy dzisiaj rządzą, to jednak jest dość precyzyjnie napisane kim jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jakie ma zadania, jakie musi mieć kompetencje, żeby je wykonywać - przypomniał.
W krakowskiej hali Sokoła odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Partia zapowiedziała, że będzie dążyć do zjednoczenia prawicy, a wszystko, by odsunąć od władzy Donalda Tuska. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w czwartek w Krakowie o jedność prawicy i utworzenie jednej dużej listy patriotycznej. W dalszej części wystąpienia Kaczyński podkreślił, że Polska musi pozostać niepodległym i suwerennym państwem. Te ostatnie trzy lata pokazały, że jest tak, iż to trwanie może zostać podważone. Już zostało w jakiejś mierze zagrożone, jeszcze nie podważone, ale zagrożone– powiedział. Wezwał do przezwyciężenia podziałów wewnątrz środowisk prawicowych i utworzenia „jednej wielkiej patriotycznej listy”. Wyraził przekonanie, że zakończy się ona zwycięstwem na podobieństwo – jak mówił – zwycięstwa w Krakowie. Wierzę w sukces. Zwycięstwo Polski. Nasze zwycięstwo– zakończył prezes PiS.
172 mld zł deficytu i brakuje ok. 48 mld zł dochodów podatkowych
Przypomnijmy, że w 2024 roku zabrakło do planu aż 56 mld zł, a w 2025 roku prawie 42 mld zł dochodów podatkowych, przy przyzwoitym wzroście gospodarczym wynoszącym ponad 3% PKB i średnim poziomie inflacji wynoszącym ok 3%. Co więcej także wydatki budżetowe po upływie 3/4 roku, nie są w pełni zrealizowane, bo tylko na poziomie tylko 66,5 %, a więc są niższe od upływu czasu aż o 8,5 pp, co oznacza, że nie wydano zgodnie z planem już ponad 70 mld zł, a to jest mocny sygnał, że już teraz minister finansów przygotowuje się do cięć wydatków budżetowych w końcówce roku. Ponad 172 mld zł deficytu budżetowego za 3. kwartałach tego roku, to fragment większej całości, czyli pogłębiającej się zapaści polskich finansów publicznych w ciągu już blisko 3 lat rządów koalicji 13 grudnia i to mimo przyzwoitych poziomów wzrostu PKB w każdym z tych lat.
Inflacja wyższa, niż zakładano
Inflacja we wrześniu okazała się wyższa niż w prognozach GUS-u. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w ub. miesiącu wzrosły rdr o 4,1 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny.
Złoty w odwrocie. Najgorsze dopiero przed nami?
Złoty ma za sobą wyraźnie słaby rok i wbrew obiegowej opinii o jego stabilności dane nie pozostawiają złudzeń. Rentowności polskich dziesięciolatek wróciły w okolice poziomów z lat 2009 do 2011, a spread wobec niemieckiego długu utrzymuje się przy około 280 pb, podczas gdy porównywalny spread francusko-niemiecki to zaledwie 140 pb. Inwestorzy żądają od Polski podwójnej premii za ryzyko, a jej głównym składnikiem jest niepewność fiskalna. Do tego dochodzi koszt obsługi długu, który w 2027 r. po raz pierwszy przekroczy 107 mld zł, rosnąc o niemal 19 proc. rok do roku i przewyższając koszt programu Rodzina 800 plus.
Zadłużenie państwa blokuje polskie banki
Kuźmiuk: Budżet na 2027 – „tak, jakby jutra nie było"
Wszystkie rządy od 1990 do 2023 r. zadłużyły nas na niecałe 1,7 bln zł. Ta ekipa rządowa przez 4 lata zadłuży nas na ok. 1,5 bln zł
Złe informacje dla kupujących. Podwyżki cen w sklepach przestały hamować
We wrześniu ceny regularne i promocyjne w 17 analizowanych kategoriach produktowych były średnio o 1,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. W sierpniu wzrost wyniósł 1,7 proc. rok do roku, w lipcu 1,9 proc., a w czerwcu 2,7 proc. - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.
67 proc. dyrektorów szpitali boi się o finanse. Premiera raportu „Szpital Przyszłości”
Rosnące koszty, starzejące się kadry, rozwój AI i nowe wymagania dotyczące bezpieczeństwa zmienią sposób funkcjonowania szpitali. Większość dyrektorów nie wierzy, że za dekadę placówki będą działały w formule podobnej do obecnej. Największym wyzwaniem pozostają rosnące koszty, ale raport „Szpital przyszłości” Rynku Zdrowia i dlaSzpitali.pl pokazuje, że potrzebna jest nie tylko stabilizacja finansów. Zmienić musi się cały model funkcjonowania szpitalnictwa.
Prezydencki minister rozszyfrował rząd! W tle miliardy
Oficjalne dane Ministerstwa Finansów, przytoczone przez portal Interia Biznes, pokazują, że po wrześniu niedobór osiągnął już 63,4 proc. zakładanego wykonania w całym roku. Przez pierwsze dziewięć miesięcy roku dochody budżetu państwa wyniosły 438 mld 816,1 mln zł, czyli 67,8 proc. planu. W tym samym czasie wydatki rządu Donalda Tuska sięgnęły 611 mld 27,4 mln zł. Przydacz podsumował to krótko:„Dramatyczne zarządzanie finansami publicznymi przez rząd, dlatego ogniskują uwagę wokół politycznych awantur. A długi rosną…” - podkreślił Marcin Przydacz. Twarde liczby jednak pozostają bezlitosne.
"Zamach na polskiego złotego". Tusk nie ma nic do stracenia
Agencja ratingowa Fitch zrewidowała prognozę deficytu sektora general government Polski do 7,1 proc. PKB w 2027 r. z 6,7 proc. w sierpniu, a na 2028 r. prognozuje deficyt na 6,5 proc. PKB – wynika z poniedziałkowego raportu agencji.
Polska gospodarka rosła szybciej niż sądzono. GUS zrewidował dane
Główny Urząd Statystyczny zrewidował dane o wzroście PKB Polski we wszystkich czterech kwartałach 2025 r. oraz dwóch pierwszych 2026 r. o 0,2 pkt proc. w górę.Trzy lata rządów Donalda Tuska
Mijają 3 lata od wyborów parlamentarnych, po których władzę w Polsce przejęła rządząca dziś koalicja pod wodzą Donalda Tuska. W wyborach, które odbyły się 15 października 2023 r., najwięcej głosów zdobył PiS, ale nie uzyskał większości potrzebnej do utworzenia rządu. Udało się to natomiast Koalicji Obywatelskiej, ówczesnej Trzeciej Drodze i Nowej Lewicy.
Równanie Tuska bez niewiadomych
Polska ma powrócić do roli dostarczyciela taniej siły roboczej, podwykonawcy, przyjąć euro, aby stracić narzędzie suwerenności finansowej. Dlatego tak horrendalnie Tusk zadłuża Polskę i atakuje Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego. Wiec równanie jest proste: bez niewiadomych. Tusk za wsparcie w utrzymaniu władzy i w obronie swojej głowy przed konsekwencjami swoich rządów jest gotów zniszczyć suwerenność Polski. Dlatego nienawidzi uczestnictwa w świętach narodowych, a jego ośmiogwiazdkowi fanatycy tak chętnie powtarzają „nie się wali, niech się pali, byleby PiS nie rządził”.
Fala ataków w szkołach. ABW alarmowała już pół roku temu
Już pół roku temu szef ABW alarmował o zagrożeniu radykalizacji młodzieży. – Coraz częściej źródłem radykalizacji jest zanurzenie młodych ludzi w świecie brutalnych obrazów, makabrycznych nagrań, gloryfikacji masowych morderców – mówił płk Rafał Syrysko.
Do tego doprowadziła ekipa Tuska! Bankowcy przerażeni tym atakiem
Bankowców niepokoi perspektywa braku zapewnienia ciągłości działania banku centralnego – powiedział PAP prezes ZBP dr Tadeusz Białek. Odniósł się w ten sposób do informacji, że Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej wnosi o postawienie szefa NBP przed Trybunałem Stanu.
Tusk zdradzony w Sopocie. Tego nie mógł się spodziewać
W samym mateczniku „uśmiechniętej Polski” wybrzmiała brutalna prawda o stanie państwa pod rządami obecnej koalicji. Podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie lewicowo-liberalny mainstream musiał zderzyć się z bezlitosnym raportem SGH. Z danych wynika jednoznacznie: po latach pogoni za Zachodem tempo konwergencji Polski dwa lata temu wyhamowało. Dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak przedstawiła raport „Rozwój społeczny w Polsce na tle krajów Unii Europejskiej - wskaźnik catch-up” w edycji 2026. Przygotowała go Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, strategiczny partner wydarzenia. Wnioski z dokumentu stanowią potężny cios w narrację sukcesu obozu Donalda Tuska. Po latach szybkiego nadrabiania zaległości tempo konwergencji Polski wyhamowało. Raport SGH wskazuje, że w 2024 roku wskaźnik catch-up nie zmienił się względem poprzedniego roku w żadnej z trzech badanych grup odniesienia. Brak zmian oznacza, że dynamiczny dotąd marsz ku zachodnim standardom wyhamował. Atmosferę sopockiego wydarzenia dopełniło zamieszanie wokół Barbary Mróz-Gorgoń, która miała wziąć udział w panelu. Odwołała przyjazd w związku z aferą z raportem AI. Na tle tych wizerunkowych kłopotów i alarmujących danych warszawskiej uczelni trudno mówić o triumfie ekipy Tuska. Tegoroczny raport przynosi twardy sygnał: konwergencja stanęła, a ostrzeżenie przed dalszym zastojem wybrzmiało na forum przyjaznym liberalnym elitom. A co w tym czasie robi Tusk? Rozpala emocje wokół Trybunału Konstytucyjnego i wrzuca na X filmiki z tępą propagandą świadczącą o rzekomym rozwoju Polski. Tymczasem nawet sprzyjający mu eksperci widza, że polityka tej ekipy to droga na ścianę.Stara metoda, charakterystyczna dla Donalda Tuska – generowanie nienawiści i zarządzanie tą nienawiścią – chyba coraz mniej skuteczna, bo w sondażach widać, że notowania rządu są coraz mniejsze. Ale cel jest taki, żeby swój elektorat utrzymać w wojennym napięciu, a przeciwnika zdezintegrować różnymi pomówieniami itd.
Prezes TK: trwa ustrojowy zamach stanu
Bogdan Święczkowski: omawiałem z prezydentem różne scenariusze. Święczkowki ocenił, że całokształt działań koalicji rządzącej i rządu wobec TK ma charakter trwającego „ustrojowego zamachu stanu”. Według prezesa TK działania rządzących można porównać do „gotowania żaby” czy „taktyki salami”. Jego zdaniem „po prostu obecnie rządzący próbują małymi kroczkami zmienić ustrój Rzeczypospolitej, by prawo było takie, jak rozumie je jedna osoba”. Prezes TK powiedział też, że spotkał się z prezydentem Nawrockim, który w środę przybył do siedziby TK. - Rozmawialiśmy o różnych scenariuszach. Prezydent powiedział, że jako strażnik konstytucji będzie dbał, żeby nie doszło do zamachu na konstytucję i organy państwa - relacjonował. Wyraził też nadzieję, że prezydent „ma jakiś plan wsparcia Trybunału”, by mógł on dalej funkcjonować i orzekać.
Nawrocki zmienia plany! To efekt bezprawia Tuska ws. TK
Próba sparaliżowania Narodowego Banku Polskiego
Mimo zaangażowania prezydenta premier od lutego odmawia kontrasygnaty nominacji w Narodowym Banku Polskim, co już za moment może grozić sparaliżowaniem władz banku centralnego. Kancelaria Prezydenta przestrzega, że celem rządu jest przejęcie ręcznej kontroli nad stopami procentowymi oraz rezerwami złota. Ironią losu jest fakt, że ten bezprecedensowy atak następuje w momencie, gdy NBP ma szansę przynieść budżetowi państwa wielomiliardowe zyski i podreperować opłakany stan finansów publicznych.
Skok rządu na NBP! Pałac: Chcą przejąć rezerwy i załatać nimi budżet
Po raz pierwszy od uchwalenia ustawy o NBP w 1997 r. oba organy wykonawcze banku, zarówno prezes, jak i zarząd, mogą utracić konstytucyjną niezależność - alarmował Paweł Szefernaker. Donald Tusk wstrzymuje swoją kontrasygnatę pod decyzją o powołaniu członków zarządu NBP. - Celem staje się polityczny wpływ na politykę pieniężną państwa - zaznacza szef gabinetu prezydenta, zdradzając szczegółowe powody skoku rządu na bank centralny. Prezydent ponownie przekaże do kontrasygnaty premiera wnioski o powołanie do zarządu NBP trzech obecnych.
Polacy mają dość! Miażdżące oceny rządu i potężny sondażowy zjazd
Czerwona kartka dla koalicji rządzącej i Donalda Tuska. Badania OGB, CBOS oraz IBRiS pokazują jednoznacznie: większość Polaków ma serdecznie dosyć polityki obecnego rządu, a negatywne oceny ekipy Donalda Tuska przebiły barierę 50 procent.Czarną serię obecnego obozu władzy potwierdzają wyniki CBOS. Według październikowego badania CBOS aż 54 proc. Polaków jest niezadowolonych z faktu, że na czele rządu stoi Donald Tusk. Jednocześnie wyniki działalności gabinetu od momentu objęcia władzy negatywnie ocenia 55 proc. respondentów, a w osobnym pytaniu o stosunek do rządu status jego przeciwnika deklaruje 43 proc. badanych przy 31 proc. zwolenników.
Tusk się kończy. Rozbił się już nawet o własną manipulację
To wygląda na obłęd. Donald Tusk próbuje rozpaczliwie przykrywać kolejne skandale, afery i porażki coraz bardziej pogrążającymi go wyskokami. Patrząc na kumulację ostatnich dni, można sądzić, że żyjemy w zbiorowej psychozie. Jeśli po krwawej fali ataków na szkoły, w której ginie pracownica podstawówki, a kilka osób jest rannych, premier skupia uwagę na sobie informacją o rzekomo planowanym na niego zamachu przez emeryta-internautę, to znak, że w tym rządzie nikt już nad niczym nie panuje. Ekipa, która mistrzowsko rozgrywała socjotechniczne triki, zakiwała samą siebie. Skutki są wielopoziomowe.
Kłopoty polskich firm. Tysiące upadłości w tym roku
Po ostatniej aukcji Pride of Poland rządzący ogłosili wielki sukces po tym, jak wylicytowano wszystkie wystawione konie. Dwa miesiące po jej zakończeniu co trzecia klacz wciąż czeka na płatność, która powinna nastąpić w 14 dni od aukcji – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.
Polski przemysł drzewny przegrywa przez przepisy. Jest sposób na niższe koszty
Niespójne krajowe regulacje ograniczają konkurencyjność polskiego przemysłu drzewnego. Lepsze wykorzystanie drewna poużytkowego i pozostałości produkcyjnych może jednocześnie obniżyć koszty, zmniejszyć emisje oraz ograniczyć zużycie surowca pierwotnego.
Nowe podatki, wyższe stare opłaty. Sprawdzili, co nas czeka w 2027
Polska ostatnia w UE pod względem wolności gospodarczej!
Warsaw Enterprise Institute: Polska na 65. miejscu na 165 państw w rankingu Economic Freedom of the World 2026. Wyprzedzają nas Gruzja, Albania i Armenia. Co gorsza, zestawienie opiera się na danych za 2024 rok i nie uwzględnia najnowszej ofensywy regulacyjnej z 2026 roku, która uderza w kolejne branże i codzienne decyzje Polaków. Eksperci od dawna ostrzegają, że rząd coraz mocniej dokręca śrubę przedsiębiorcom i hamuje rozwój kraju. Państwo musi z czegoś utrzymywać rozbudowany aparat administracyjny, więc sięga po kolejne daniny sektorowe. Przyjęty 22 września przez Radę Ministrów projekt przewiduje od 1 stycznia 2027 r. podwyżkę akcyzy na alkohol o ok. 15 proc., choć pierwotna mapa akcyzowa zakładała na ten rok 5 proc. podwyżkę. Banki płacą w 2026 r. CIT w stawce 30 proc. zamiast 19 proc., a od 2027 r. ma wzrosnąć opłata cukrowa z 50 do 70 gr za litr napoju. Wskazuje to kierunek polityki fiskalnej, ale na podatkach się nie kończy.
Ile gazu ma Polska? Zapasów wystarczy na zaledwie 55 dni
Choć magazyny gazu w Polsce są pełne przed rozpoczęciem sezonu grzewczego, powodów do optymizmu nie brakuje tylko pozornie. Obecne zapasy wystarczyłyby na pokrycie krajowego zużycia przez 55 dni. Eksperci ostrzegają, że bez rozbudowy infrastruktury magazynowej Polska pozostanie silnie uzależniona od sprawnego funkcjonowania kilku najważniejszych instalacji.
Minister finansów ma już pieniądze na cały rok. Duży popyt na polski dług
Ministerstwo Finansów pokryło już w całości tegoroczne, bardzo duże ze względu na spory deficyt budżetowy, potrzeby pożyczkowe. Rośnie nam też deficyt w handlu zagranicznym, a także inflacja. To ostatnie zjawisko niepokoi inwestorów także w USA. Natomiast w Europie szefowa EBC Christine Lagarde radzi Francji, aby ratunku dla swoich finansów szukała u siebie, a nie u niej.
Armia kupuje broń na kredyt, ale państwo nie ma planu spłaty. NIK ponownie alarmuje
Kolejny polski zakład upada! W tle tajemniczy inwestor zagraniczny
Stawka jest wysoka. Pod młotek idzie potężny majątek: hale produkcyjne, grunty, specjalistyczne maszyny, flota transportowa w Rykach i Dęblinie, a także zapasy magazynowe i prawa do kontraktów handlowych. Warunki przewidują także ewentualną umowę dzierżawy, co dawałoby cień nadziei na przywrócenie produkcji i miejsc pracy w regionie. Zainteresowani oferenci mają czas na złożenie ofert wraz z wadium w wysokości 5 mln zł do 19 października do godz. 17:00. Otwarcie kopert zaplanowano na 21 października. Tym razem sprzedaż może dojść do skutku przede wszystkim za sprawą inwestora zagranicznego, który zgłosił się do syndyka. Potencjalny kupiec prowadzi obecnie badanie due diligence przedsiębiorstwa. Analizuje m.in. sytuację prawną i finansową zakładu, jego stan techniczny oraz możliwości operacyjne” .
Polski przemysł na rozdrożu. Prezesi firm biją na alarm
Tak złych nastrojów wśród małych firm nie było od pandemii
GUS: W pierwszym półroczu 2026 r. liczba ludności Polski spadła do 37 mln 243 tys.
W pierwszym półroczu 2026 r. liczba ludności Polski zmniejszyła się o 90 tys. w stosunku do końca 2025 r. i wyniosła 37 mln 243 tys. – przekazał w czwartek Główny Urząd Statystyczny.
Dramatyczne dane: miliony Polaków żyją w ubóstwie!
Raport EAPN Polska (Poverty Watch 2026): w 2025 r. liczba osób w gospodarstwach domowych żyjących poniżej minimum socjalnego wyniosła ok. 15 mln osób. W raporcie zauważono również, że w 2025 r. odsetek osób w gospodarstwach domowych żyjących poniżej minimum socjalnego spadł z 41,3 proc. w 2024 do 40,3 proc. Odpowiada to liczbie ok. 15 mln osób. Minimum socjalne zakłada zaspokajanie potrzeb na skromnym poziomie. Wskaźnik ubóstwa ustawowego wzrósł z 2,6 proc. w 2024 r. do 8,1 proc. w 2025 r. (ok. 0,97 mln i 3,02 mln osób). W raporcie podkreślono jednak, że główną przyczyną wzrostu wskaźnika była podwyżka kryteriów dochodowych pomocy społecznej od stycznia 2025 r.
4470 etatów do redukcji. Rośnie skala zwolnień na południu Polski
W Małopolsce od stycznia do września 2026 r. zgłoszono zamiar redukcji 4470 etatów. Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy we wrześniu dziewięć zakładów wskazało 552 zagrożone miejsca pracy.
Kto winny opóźnieniu w budowie atomu? NIK wskazuje kluczową decyzję
Pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej miał ruszyć w 2033 r., ale termin nie zostanie dotrzymany. NIK wskazuje na opóźnienia kluczowych decyzji i przygotowań, w tym niemal roczny poślizg decyzji środowiskowej oraz trzyletni w opracowaniu modelu finansowego.
Import drogich paliw nakręca nam deficyt
Impas budżetowy w Brukseli, który źle wróży dla Polski
Janusz Wojciechowski, b. komisarz UE ds. rolnictwa: Wiadomości z Brukseli są dramatycznie złe. Obcięcie budżetu rolnego UE o 30 proc. przesądzone. Zakończyły się obrady Rady Europejskiej. Trwała dwa dni, miała prowadzić do rozwiązania szeregu trapiących Unię problemów oraz doprowadzić do porozumienia w sprawie unijnego budżetu. Tymczasem nie doszło do żadnych konkretnych ustaleń w najważniejszych sprawach. Budżetu nie ma, reformy ETS nie ma, nowej polityki migracyjnej nie ma.
Rolnicy tracą cierpliwość. Zapowiadają wielkie protesty w Warszawie
Gospodarze alarmują, że ich sytuacja jest tragiczna. Ceny w skupach są niskie, a koszty produkcji rekordowe. Składają się na nie m.in. wysokie ceny paliw, nawozów czy energii. Dlatego rolnicy wskazują, że zostają im tylko protesty.
Plan rządu: wkrótce kolejne 880 km dróg z opłatami!
Sześć razy w ciągu ostatniej doby Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny o rosyjskich atakach w Ukrainie i możliwości
„The Times”: żołnierze państw NATO będą ćwiczyć w Polsce misję pokojową na Ukrainie
Co najmniej 1500 żołnierzy z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec przyjedzie w listopadzie do Polski na manewry, podczas których przejdą szkolenie dotyczące wysłania europejskiego kontyngentu na Ukrainę po ewentualnym zawarciu rozejmu w wojnie obronnej tego kraju z Rosją – poinformował brytyjski dziennik „The Times”.
Szantaż UE–Rosja. „Tak” dla kradzieży rosyjskich aktywów
Kallas: Unia nie zwróci Rosji zamrożonych aktywów, dopóki nie wypłaci ona Ukrainie reparacji. Ukraina potrzebuje tych pieniędzy już teraz – zadeklarowała Kallas, odpowiadając na pytanie dziennikarzy o finansowanie Ukrainy w 2027 r. Takie podejście budzi poważne konsekwencje dotyczące własności, prawa międzynarodowego oraz granic uprawnień państw do dysponowania aktywami należącymi do innego kraju. To zwykła kradzież.
Zełenski prosi Europę o 70 mld euro. "Na przyszły rok"
„Niech się boją”. Kreml sięga po europejskie aktywa
Firmy z Francji, Niemiec, Szwecji i Holandii utraciły swoje rosyjskie majątki. Tak Kreml chce zmusić Europę do porzucenia Ukrainy. Tymczasem Bruksela zapowiada kolejny pakiet sankcji i pomoc dla Kijowa.
Polska zapłaciła już prawie pół miliarda złotych za Starlinki dla Ukrainy
Od 2022 r. na zakup terminali i abonamenty za satelitarny system łączności wykorzystywany przez Ukrainę zapłaciliśmy ponad 480 mln zł. Do końca roku wydamy na ten cel jeszcze ponad 100 mln zł.
Co kryje się za próbą paraliżu NBP?
To blokowanie powołania czterech członków przez premiera Tuska, mające na celu sparaliżowanie zarządu NBP, jest jeszcze wzmacniane próbą postawienia jego prezesa prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Przypomnijmy, że głównym zarzutem sformułowanym we wniosku o postawienie prezesa NBP przed TS, podpisanym przez 191 posłów koalicji 13 grudnia, jest skup przez NBP papierów Skarbu Państwa od banków komercyjnych, aby te były zainteresowane zakupem papierów emitowanych przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), i ta operacja jest nazwana finansowaniem deficytu budżetowego, co byłoby naruszeniem art. 220 ust. 2 Konstytucji RP. Tyle tylko, że wyżej wymieniona operacja prowadzona w latach 2020–2021 przez NBP to klasyczne tzw. luzowanie ilościowe, prowadzone przez większość banków centralnych w sytuacji zagrożenia gospodarki danego państwa kryzysem gospodarczym, który mógłby skutkować wysokim bezrobociem, i nie ma nic wspólnego z finansowaniem deficytu budżetowego przez bank centralny. Tego rodzaju operacje prowadził od 2008 roku Europejski Bank Centralny (EBC) przez kilkanaście lat na łączną sumę kilku bilionów euro, a także Amerykańska Rezerwa Federalna, Bank Centralny Anglii i inne banki centralne – wszystko po to, aby zarówno kryzys na rynkach finansowych z lat 2008–2009, jak i późniejszy kryzys covidowy nie spowodowały załamania gospodarczego i wysokiego bezrobocia, i nikt przy zdrowych zmysłach nie zarzucał prezesom tych banków finansowania deficytów budżetowych.
Zostaniemy wydrenowani? Szewczak: Po tej decyzji GPW obumrze
Burza w Sądzie Najwyższym. Minister Żurek mówi o „próbie prawnego absurdu”
Szef MS Waldemar Żurek ocenił we wtorek, że w Sądzie Najwyższym „szykuje się próba prawnego absurdu”. Dodał, że „tylko legalni sędziowie mogą tworzyć sąd”. Odniósł się w ten sposób do pytań prawnych sformułowanych przez I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego. dotyczą one kwestii podważania przez sąd i organy państwa skuteczności powołania na urząd sędziego przez Prezydenta RP oraz tego, czy takie podważanie statusu – na przykład sędziów powołanych po 2017 r. – może skutkować odpowiedzialnością sędziego wydającego orzeczenie kwestionujące powołanie innego sędziego.
Gdy Tuskowi pali się to, co wszyscy wiedzą, odkrywa spiski, a nawet zdradę stanu
Donald Tusk odkrył potworny spisek, który nazwał zdradą stanu. Spisek zawiązał rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz państwo Izrael. Spiskowcy dogadali się w 2017 r., czyli 9 lat temu. A Donald Tusk spisek ujawnił 12 października 2026 r. Akurat wtedy, kiedy cała Polska dowiedziała się, że dostał okropne lanie w Krakowie, bo jego kandydatka, Monika Piątkowska, przegrała z kretesem z Łukaszem Gibałą. Ale przegrał przede wszystkim Donald Tusk, który bardzo dużo w Piątkowską zainwestował. Musiał więc wyskoczyć ze zdradą stanu, żeby swoją klęskę czymś przykryć. Nie tylko tę zresztą, bo największą jego klęską jest projekt budżetu na 2027 rok, gdzie deficyt ma osiągnąć 281,2 mld zł, a i ta suma zostanie prawie na pewno przekroczona. Dla przeciętnie rozgarniętego obserwatora polityki objawienie 12 października 2026 r. przez Tuska zdrady stanu jest totalnym odlotem, szajbą i rozpaczliwcem. Próbował to wprawdzie uzasadnić tym, że Magdalena Sroka kończy jakiś raport sejmowej komisji ds. Pegasusa, na której czele stała, ale od tej pani prędzej można się spodziewać ustalenia, którzy politycy opozycji są reptilianami niż czegoś, co miałoby sens i realną treść.
"Kabaretowe tezy". Brutalna ocena tuskowej pseudokomisji
Niektóre dziś postawione tezy są wprost kabaretowe – służby stosowały kontrolę operacyjną bez wiedzy osoby kontrolowanej (no szok), w ramach kontroli operacyjnej korzystały z zewnętrznych serwerów i podmiotów (przecież przepisy o tym mówią – patrz art. 19 ust. 12 Ustawy o Policji), stosowały serwery zewnętrzne z narzędziami anonimizacji (standardowa procedura), a materiały z telefonów ściągano również z okresu przed rozpoczęciem stosowania kontroli (przecież to standardowe działania przy każdym typie kontroli operacyjnej), Pegasus powinien być akredytowany (jak ma być akredytowany, skoro jest używany do zasysania danych z systemów zewnętrznych, oprogramowanie do kontroli operacyjnej nie ma akredytacji), a polskie sądy nie wiedziały, co to jest Pegasus (przecież przepisy są jasne – służby wnosiły o kontrolę urządzenia końcowego, a Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach wskazał, że Pegasus jest legalnym środkiem w Polsce). Komisja ustaliła także, że większość wniosków o kontrolę operacyjną trafiła do jednego sądu – Okręgowego w Warszawie (no, kolejny szok. Tak wynika z wieloletniej praktyki i przepisów!), a także, że sąd nie musiał uzasadniać zgody na kontrolę operacyjną (no, tak, to też jest w przepisach)– zaznaczył.
Wróciły zachwyty nad „Dziejami głupoty w Polsce”, choć pamflet ten – o niskiej wartości merytorycznej – został wydany w rządzonej przez komunistów Polsce w 1947 r. A jego autor Aleksander Bocheński, krytykując zrywy niepodległościowe, tworzył usprawiedliwienie swojej kolaboracji z reżimem komunistycznym, któremu wiernie służył aż do 1989 r., łącznie z poparciem stanu wojennego. Dzisiaj są tacy, którzy tę propagandową agitkę, służącą interesom komunistów, przedstawiają jako klucz do dziejów Polski. Błędem jest myślenie, że to tylko jakieś oderwane od życia gry i zabawy. Żyjemy w dobie presji globalizacyjnej i jednocześnie niekorzystnego dla Polski przekształcania Unii Europejskiej w scentralizowane superpaństwo. Liberałowie i lewicowcy, przekonując do zbycia zasadniczej części suwerenności podmiotom ponadnarodowym, używają języka korzyści. Historia jest dla nich niezbyt ważna, więc jeśli się do niej odwołują, to do strasznych kart naszej przeszłości z obietnicą, że to się nie powtórzy, jeśli tylko znajdziemy silnego protektora. Choć jednocześnie zapominają o odpowiedzi na kluczowe pytania: a co, jeśli protektor nie będzie dość silny i nas nie obroni, a my sami już będziemy bezbronni? Albo sprzeda nas dla własnych interesów? Po prawicowej stronie uzasadnienie rezygnacji z podmiotowości wymaga innych zabiegów, stąd cały ten odwołujący się do historii sztafaż pseudoargumentów. W obu przypadkach mechanizm jednak jest ten sam – wmówić Polakom, że samodzielność to coś złego, a obcy protektor to dobrotliwa i oświecona władza. Ona będzie wiedziała lepiej, co dla nas dobre.
Kaczyński zapowiada wielkie zmiany. „Koniec tego!”
Przed Trybunałem Konstytucyjnym prezes PiS Jarosław Kaczyński zabrał głos na temat działań wymierzonych przeciwko demonstrantom broniącym niezależności TK. Dramatyczne wydarzenia tutaj niedaleko stąd, na Marszałkowskiej – powiedział.To, co tam się działo, było niewątpliwie robione w sposób celowy. Na czele tej operacji stał ten sam policjant, który jest co miesiąc na Placu Piłsudskiego i który rzekomo jest specjalistą od prowadzenia negocjacji. Jak te negocjacje wyglądały, to wszyscy państwo widzieli– wskazał. Trzeba w Polsce po prostu zbudować nowe państwo, nowy aparat państwowy. To wszystko jest związane z PRL-em, także ludzie, którzy w jakikolwiek sposób byli związani z PRL-em, w tym aparacie być po prostu nie mogą. Koniec tego – podkreślił.
W rankingu hipokrytów pierwsze miejsce zajmuje Donald Tusk. Tu dygresja. Obecny rząd Tuska jest trzecim z kolei. Pierwszy i drugi rząd to lata 2007–2014, a trzeci trwa od 13 grudnia 2023 r. Przez 10 lat rządzenia Polacy mogli dobrze poznać jego negatywne cechy, ale dla góra 35 proc. polskiego społeczeństwa Tusk nadal jest postacią pozytywną, a koalicja rządowa wciąż prowadzi w sondażach. Czyżby tym ludziom nie przeszkadzały kłamstwo i hipokryzja? Rozpoczynając rządy w 2023 r., oskarżył poprzedni rząd o kradzież 1 mld zł na szkodę Skarbu Państwa. Elektorat PiS określił jako ludzi, którzy kradną, piją, biją kobiety i dzieci. I co? Sprawy w Polsce zabrnęły jednak tak daleko, że rozsądni prawnicy w obawie wykorzystania policji do celów sprzecznych z prawem (np. pacyfikacji TK), zalecają funkcjonariuszom policji wykonywanie obowiązków po wcześniejszym otrzymaniu rozkazu na piśmie. Łączenie etyki i prawa mieści się w powinnościach naszej cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej.
Autorem określenia „przemysł pogardy” jest publicysta i pisarz Piotr Zaremba. W 2010 r., kilka miesięcy po katastrofie smoleńskiej, opisał on za pomocą tego określenia praktykę stosowaną przez pięć poprzednich lat wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Chodziło o zdyskredytowanie głowy polskiego państwa przy użyciu kłamstw, insynuacji, szyderstw i kpin, które miały tworzyć wrażenie, że Lech Kaczyński nie jest godny najwyższego urzędu w państwie. Że nie jest prezydentem prawdziwym. Przemysł pogardy był pierwszą odsłoną wojny totalnej, którą Donald Tusk wypowiedział Prawu i Sprawiedliwości po przegranych (z Lechem Kaczyńskim) wyborach prezydenckich w 2005 r. Współczesny turboprzemysł pogardy w sferze psychologicznej opiera się na deprecjacji autorytetu poprzez systematyczne uderzanie w poczucie godności oraz cechy osobowościowe i fizyczne atakowanego prezydenta. Chodzi o wywołanie u odbiorców poczucia zażenowania i wesołości, redukując postać głowy państwa do karykatury. Działa psychologiczny mechanizm odczłowieczania: sprowadzenie polityka do zestawu memów i żartów (często o charakterze biologicznym czy fizycznym). Ma to uniemożliwić opinii publicznej współodczuwanie z atakowanym lub traktowanie jego argumentów w sposób poważny.
Powołania w skład Kapituły Orderu Odrodzenia Polski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki wręczył w Pałacu Prezydenckim akty nominacyjne członkom Kapituły Orderu Odrodzenia Polski powołanym na kolejną kadencję: Piotrowi Andrzejewskiemu, Marii Gintowt–Jankowicz, Wiesławowi Johannowi, prof. Mieczysławowi Rybie i Krzysztofowi Szwagrzykowi.
Powołania w skład Kapituły Orderu Orła Białego
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki wręczył w Pałacu Prezydenckim akty nominacyjne członkom Kapituły Orderu Orła Białego powołanym na kolejną kadencję: prof. Michałowi Kleiberowi i prof. Wojciechowi Roszkowskiemu oraz nowo powołanemu w skład Kapituły prof. Andrzejowi Nowakowi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz